fot. PAP

ABW nadużywa swojej władzy

Prokurator w towarzystwie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wkroczył wczoraj do redakcji tygodnika „Wprost” i próbował siłą odebrać komputer oraz nośniki danych redaktorowi naczelnemu gazety. Przeszkodzili temu dziennikarze różnych redakcji, którzy przyjechali bronić swoich kolegów.

ABW zażądała wczoraj od redakcji „Wprost” dobrowolnego wydania nośników danych z nagraniami nielegalnych podsłuchów polityków Platformy Obywatelskiej oraz prezesa NBP. Dziennikarze nie zgodzili się, zasłaniając się tajemnicą dziennikarską. Po kilku godzinach do redakcji wrócili agenci ABW w towarzystwie prokuratora Józefa Gacka.

Po długich rozmowach prokurator postanowił przeszukać redakcję tygodnika „Wprost” oraz zabezpieczyć komputery oraz nośniki danych. Spotkało się to z protestem dziennikarzy prawie wszystkich mediów w Polsce, którzy przyjechali bronić swoich kolegów.

W miedzy czasie w redakcji pojawiła się policja. Agenci ABW próbowali skopiować dane z komputerów jednak okazało się, że nie mają odpowiedniego sprzętu i technika. W pewnym momencie ABW na polecenie prokuratora próbowała siłą odebrać komputer redaktora naczelnego „Wprost” Sylwestra Latkowskiego.

Ostatecznie po kilku godzinach agenci ABW, prokurator oraz policjanci odstąpili od wykonywania czynności i wyszli z redakcji. Jeden z agentów zapomniał nawet o swojej teczce. Redaktor „Wprost” zapowiedział, że tygodnik opublikuje kolejną część rozmowy szefa MSW oraz prezesa NBP, a także inne taśmy. Sylwester Latkowski stwierdził, że redakcja wydałaby materiały jednak dopiero po decyzji sądu.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj