fot. twitter.com/arekmularczyk

A. Mularczyk: Idę do PE po to, żeby Niemcy zapłaciły reparacje wojenne

Raport w sprawie strat wojennych Polski będzie gotowy na 1 września, może będzie to dobry moment, by przekazać go stronie niemieckiej, wysokość strat została oszacowana na ponad 850 mld dolarów – powiedział PAP Arkadiusz Mularczyk (PiS). Idę do PE po to, aby Niemcy zapłaciły reparacje – dodał.

W ubiegłym tygodniu parlament Grecji zdecydował, że Ateny mają oficjalnie zażądać od Niemiec reparacji za zniszczenia i zbrodnie wojenne z okresu II wojny światowej. Według greckiej komisji ekspertów w grę wchodzi co najmniej 290 miliardów euro.

Arkadiusz Mularczyk – szef parlamentarnego zespołu ds. reparacji i kandydat do PE – na pytanie PAP, czy strona grecka może być dla Polski sojusznikiem na arenie międzynarodowej w artykułowaniu stanowiska ws. reparacji odparł, że podczas wizyty w Atenach spotkał się z tamtejszymi politykami zaangażowanymi w problematykę odszkodowań wojennych.

„Wskazywali, że największym sojusznikiem czy najlepszym sposobem na doprowadzenie do konkretnych rozmów jest umiędzynarodowienie problematyki reparacji i odszkodowań” – przekazał poseł.

Według niego Parlament Europejski byłbym dobrym polem do umiędzynarodowienia problemu reparacji i odszkodowań wojennych oraz pokazywania, że „Niemcy są krajem, który w UE nie przestrzega zasad praworządności”.

„Mimo że UE powstała po II wojnie światowej, to jednak sprawa reparacji i odszkodowań jest konsekwencją działań Niemiec. Nie można zapominać o tej historii, gdy pozostaje niezałatwiony problem zadośćuczynienia dla Polski i innych krajów” – przekonywał Mularczyk.

Pytany, czy europosłowie PiS będą wnosić jakieś inicjatywy dotyczące reparacji podkreślił: „Jeżeli zostanę obdarzony mandatem zaufania, to idę do PE po to, aby Niemcy zapłaciły reparacje wojenne. Podejmę szereg działań politycznych i prawnych, żeby doprowadzić do sytuacji, w której Niemcy po pierwsze usiądą do poważnych rozmów, a po drugie dojdzie do utworzenia funduszu, który będzie realizował problematykę reparacji i odszkodowań dla naszego kraju i obywateli”. Mularczyk kandyduje do PE z okręgu małopolsko-świętokrzyskiego.

Poseł poinformował, że na ukończeniu jest raport dotyczący strat wojennych Polski, trwają jedynie prace redakcyjne i korekcyjne oraz tłumaczenia.

„Myślę, że ten raport będzie gotowy na 1 września. Być może to będzie dobry czas, żeby przekazać go prezydentowi Niemiec i ministrowi spraw zagranicznych Niemiec jako temat do dalszych rozmów. Wyobrażam sobie, że nie będziemy poszukiwać żadnych ścieżek sądowych czy mediacyjnych, ale że raczej sprawa reparacji będzie uzgodniona w relacjach bilateralnych pomiędzy Polską i Niemcami” – zaznaczył pos. Mularczyk.

Pytany, na jaką kwotę w raporcie została oszacowana skala strat nie chciał podać dokładnej wartości. Na uwagę, że mówiło się nieoficjalnie o kwocie ponad 800 mld dolarów, odparł, że kwota „850 mld dolarów wynikała z waloryzacji starego raportu”.

„Mogę tylko powiedzieć, że ta kwota w raporcie jest wyższą kwotą” – powiedział Mularczyk. Podkreślił, że zbrodnie wojenne się nie przedawniają.

„Do końca świata Polska może domagać się tych odszkodowań” – oświadczył.

Szef MSZ Jacek Czaputowicz zapowiedział niedawno, że straty poniesione przez Polskę w wyniku II wojny światowej będą przedmiotem dyskusji przy okazji nadchodzących rocznic.

Poinformował, że zaprosił szefa MSZ Niemiec Heiko Maasa do złożenia wizyty w Warszawie 1 sierpnia, w dniu 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

„Byłaby to także okazja do przedyskutowania kwestii historycznych, a także odbycia rozmów dwustronnych” – podkreślił polityk. Wspomniał też o obchodzonej 1 września 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, na którą zaproszony został m.in. prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.

Pod koniec września 2017 r. z inicjatywy PiS powołano parlamentarny zespół ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej. Jego przewodniczącym został Arkadiusz Mularczyk. Zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych – o którą wnioskował Mularczyk – zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

PAP/RIRM

drukuj