fot. Katarzyna Cegielska

A. Macierewicz: Trzeba wzmacniać polską armię i być przygotowanym na wszelkie niebezpieczeństwa

Nie warto obawiać się Rosji, ale bronić się przed nią i być przygotowanym na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa, dlatego trzeba wzmacniać polską armię – podkreślił Antoni Macierewicz. Minister obrony narodowej w felietonie „Głos Polski” na antenie TV Trwam mówił o pozycji Federacji Rosyjskiej w dzisiejszym świecie.

Szef resortu zwrócił uwagę, że na łamach światowych gazet coraz częściej pojawia się pytanie „Czy Rosja jest zagrożeniem dla NATO?”.

– To pytanie uzupełnione jest często o konkretne przypadki: rosyjskie okręty, które mogą przewozić głowice atomowe, rakiety Iskander, które są lokowane na terytorium okręgu królewieckiego, czyli o szereg szczegółów, które mają bulwersować. Moim zdaniem te pytania są rzeczywiście zasadne – powiedział Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej wyjaśnił, iż ta sytuacja związana jest z dwoma zupełnie różnymi okolicznościami.

– Po pierwsze, z decyzjami, jakie podjęto na szczycie NATO w lipcu tego roku, a po drugie (…) z wyborami, jakie mają być dokonane w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej oraz rozstrzygnięcia, czy to pani Hillary Clinton czy pan Donald Trump – kto z nich zostanie prezydentem USA – tłumaczył minister.

Szef resortu obrony wspomniał, że wzajemne oskarżenia się Clinton i Trumpa o współpracę czy sprzyjanie imperializmowi rosyjskiemu jest ściśle związane z rywalizacją wyborczą.

– W historii Stanów Zjednoczonych dawno już tak nie było, żeby problematyka międzynarodowa uzyskała tak istotny wpływ na przebieg kampanii wyborczej – oznajmił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Dużo ważniejszy jest jednak pierwszy powód, czyli to, że na wschodniej flance staną wojska amerykańskie – zaznaczał minister.

– Ich dyslokacja rozpocznie się już w styczniu 2017 roku. Wszyscy się spieszą, bo obawiają się posunięć rosyjskich. Wynikają one z prostego faktu – jeszcze żaden rosyjski władca nie doprowadził do tak katastrofalnych skutków: nie osłabił tak dalece pozycji Federacji Rosyjskiej, jak uczynił to pan Putin. Coś, co było niewyobrażalne przez dziesięciolecia, staje się faktem – wojska amerykańskie stają na wschodniej flance. Wojska amerykańskie będą nie tylko nad Wisłą i Bugiem, ale także nad Narwią, Dunajem i Morzem Czarnym. To jest upiorny sen wszystkich rosyjskich władców – akcentował szef resortu.

Antoni Macierewicz dodał, że drugą kwestią, która jeszcze głębiej musi przerażać rosyjską elitę imperialną, to utracone raz na zawsze władztwo Federacji Rosyjskiej nad Ukrainą.

– Nikt nie doprowadził do tak głębokiego konfliktu i nikt nie otworzył tak drogi do porozumienia ukraińsko-polskiego, jak właśnie pan Putin – wyjaśniał minister obrony narodowej.

Szef resortu zaznaczył, że przedstawione przez niego klęski Rosji powodują jej bardzo gwałtowną, ostrą i niebezpieczną reakcję, ale nie powinniśmy się tym przejmować.

– Nie warto obawiać się Rosji, ale bronić się przed nią i być przygotowanym na wszelkie możliwe niebezpieczeństwa, dlatego trzeba wzmacniać polską armię. Odbudowujemy obronę terytorialną kraju. Mam nadzieję, że w ciągu tygodniu zostanie uchwalony projekt ustawy, która ją uruchamia – mówił minister.

Na zakończenie felietonu Antoni Macierewicz podkreślił, iż warto podtrzymywać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, bo w wymiarze obronności sojusznik ten zawsze był nie tylko lojalny, ale i solidny.

 

 

RIRM

drukuj