fot. mon.gov.pl

A. Macierewicz: „Rosja wierzy tylko w siłę. Jej działania to nie przypadek”

W swoim cotygodniowym felietonie „Głos Polski”, na antenie Radia Maryja i Telewizji Trwam, minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odniósł się do incydentu, do którego doszło z udziałem rosyjskich samolotów bojowych i amerykańskiego niszczyciela trzy dni temu na wodach międzynarodowych w odległości 70 mil morskich (12 km) od Kaliningradu.

12 kwietnia dwa rosyjskie samoloty bojowe kilkakrotnie przeleciały w pobliżu amerykańskiego niszczyciela rakietowegoUSS Donald Cook”. Do zdarzenia doszło na wodach międzynarodowych na Bałtyku. Agencja Reuters opisując to wydarzenie podała powołując się na anonimową osobistość oficjalną USA, że dwa rosyjskie Su-24 bez widocznego uzbrojenia przeprowadziły „symulowany atak”, przelatując tak blisko okrętu, że wzburzyły koło niego wodę.

Minister Antoni Macierewicz, przypomina, że to niszczyciel amerykański, który kilka dni temu przybył z wizytą na polskie wybrzeże i odbywał ćwiczenia typowo defensywne razem z naszym wojskiem. Odnosząc się do incydentu szef resortu obrony podkreśla, że rosyjskie samoloty wykonały atak na amerykański okręt „USS Donald Cook”.

Samoloty rosyjskie napadły na niego, bo tak w istocie należy to nazwać. Oczywiście ten atak, którym został poddany niszczyciel amerykański był – jak się na szczęście okazało – wyłącznie symulowany. Ale te dwa samoloty, co najmniej kilkukrotnie w szyku bojowym, ze wszystkimi zachowaniami sugerującymi atak nad – i to bardzo blisko – niszczycielem amerykańskim przeleciały.  Miało to kształt już nie ostrzeżenia, ale rzeczywistej agresji – mówi minister Macierewicz.

Szef ministerstwa obrony narodowej przypomina, że Stany Zjednoczone potraktowały to wydarzenie, jako akt łamiący dotychczasowe zasady i grożący pokojowi. Minister obrony podkreślając, położenie Polski na wschodniej flance NATO uważa, że nasz kraj musi się w tej sprawie wypowiedzieć tym bardziej, że Polska wielokrotnie ostrzegała przed agresywnymi działaniami rosyjskim.

Minister Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski wezwał ambasadora rosyjskiego, żeby jasno dać do zrozumienia, że w żadnym wypadku nie będziemy tolerowali tak agresywnych zachowań – zaznacza szef resortu obrony.

Minister Macierewicz podkreśla, że poza dyplomatycznymi działaniami trzeba również zdać sobie sprawę, że takie działania Rosji to nie przypadek.

To nie jest błąd i to nie zdarzyło się tak sobie. Zostało zaplanowane, zdecydowane i wykonane, bowiem Rosja wierzy tylko w siłę. Jest przekonana, że jeżeli będzie się zachowywała w ten sposób: agresywnie i brutalnie, jeżeli będzie demonstrowała swoją militarną siłę to podzieli NATO, Europę i Unię Europejską. Sprawi, że może takie czy inne państwo pomyśli sobie: „my nie jesteśmy na flance wschodniej, nasze interesy są bardziej związane z Morzem Śródziemnym, nie jesteśmy zagrożeni, mamy tradycję współpracy jeszcze od wielu lat z Rosjanami, nie jesteśmy w związku z tym obiektem ataku, a więc uchylmy się od tego”. Mam nadzieję, że takich reakcji nie będzie – mówi Antoni Macierewicz.

Minister obrony narodowej podkreśla, że to ostatni moment, aby zewrzeć szeregi NATO.

Muszę powiedzieć, że zostałem w tym upewniony podczas mojej wczorajszej wizyty w Brukseli. Spotkałem się tam z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem i z dowódcą głównym NATO gen. Philip’em Breedlove’m. Obaj zapewnili mnie, że popierają polski punkt widzenia na wzmocnienie flanki wschodniej. Obecność tam wojsk amerykańskich wielkości brygady jak i podobnej wielkości wojsk NATO zostanie zrealizowana. Co więcej także szczegółowe nasze propozycję związane już z operacyjnym sposobem dowodzenia i używania tych wojsk we wszystkich wymiarach są na dobrej drodze i mają wszelkie szansę realizacji – zapewnił szef Ministerstwa Obrony Narodowej.

Takie deklaracje minister Macierewicz uważa za dobrą wiadomość, przypominając, że naród polski przywykł już do agresji rosyjskiej, do zagrożeń stamtąd płynących. Nie jest natomiast przyzwyczajony do tego, że na granicach naszego kraju stacjonują wojska sojusznicze.

Prawo i Sprawiedliwość nie tylko wprowadza w Polsce prawo, nie tylko sprawiedliwość, ale również ład, bezpieczeństwo i pokój – zapewnił minister na zakończenie.

Całość felietonu można obejrzeć [tutaj].

RIRM

drukuj