A. Macierewicz: działania nawigatorów rosyjskich miały doprowadzić do katastrofy pod Smoleńskiem

Materiały, które we wrześniu przedstawi Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, pokażą rzeczywisty przebieg wypadków związanych z katastrofą w Smoleńsku; nagrania będą wyraźne i zrozumiałe – zapowiedział w piątek szef Ministerstwa Obrony Narodowej Antoni Macierewicz.

Jak przekonywał w TVP Info minister obrony, materiały świadczą o tym, że działania nawigatorów rosyjskich miały na celu doprowadzenie do katastrofy.

„Ta sprawa jest znana od przynajmniej czterech i pół lat (…).  To naprawdę nie jest żadna nowość, ale będzie to przedstawione w sposób naukowy, uszczegółowiony i bezsporny. To nie są żadne nowe informacje, jedynie zebranie i podsumowanie starych, łącznie z zawiadomieniem o przestępstwie, która wystosowała prokuratura rok temu” – wskazał Antoni Macierewicz.

Na pytanie, jakie nagrania załogi zostaną ujawnione, minister odparł: „prawdziwe, te, które oddają rzeczywisty przebieg wypadków”.

Jak przekonywał Antoni Macierewicz , „istotą jest to, że będzie można wszystko usłyszeć, że każde słowo będzie zrozumiałe i jasne, nie trzeba będzie się domyślać, o co chodzi”.

Według zapowiedzi ministra zapis dźwiękowy zademonstruje też, jak organizowano fałszerstwo tego, co zostało nazwane raportem państwa polskiego. Antoni Macierewicz zaznaczył, że materiał, który zostanie przedstawiony, „nie jest sprzeczny z tym, co zrobił Instytut Sehna”.

Szef MON zastrzegł, że nie jest w stanie podać dokładnej daty ujawnienia nagrań, zależy ona bowiem od przewodniczącego komisji.

Ujawnienie „nowych nagrań załogi Tupolewa, które dotąd nie były znane” Antoni Macierewicz zapowiedział w wywiadzie dla piątkowej „Rzeczpospolitej”. Stwierdził też, że „nie pozostawia żadnych wątpliwości”, że działania rosyjskich nawigatorów i decydentów miały na celu doprowadzenie do katastrofy TU-154M.

Do tego tekstu odnieśli się w piątek posłowie Platformy Obywatelskiej podkreślając, że słowa o odpowiedzialności Rosjan za katastrofę, w której zginął polski prezydent, oznaczają „konsekwencje prawne i polityczne”.

Katastrofę smoleńską z 10 kwietnia 2010 r. zbadała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), na której czele stanął ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller.

Szef MON na początku lutego podpisał rozporządzenia ws. organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP). Dała ona szefowi MON prawo do wznowienia badania wypadku lub incydentu lotniczego, „gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody mogące mieć istotny wpływ na ich przyczyny”.

Jednocześnie minister powołał podkomisję w ramach KBWLLP do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej.

PAP/RIRM

drukuj