fot. twitter.com ‏@prezydentpl

A. Duda w Budapeszcie: Powstańcy węgierscy chcieli godnego życia

Powstańcy węgierscy chcieli godnego życia, tak jak w czerwcu 1956 r. robotnicy z Poznania, ale zażądali też opuszczenia Węgier przez wojska sowieckie – przypomniał prezydent Andrzej Duda w niedzielę w Budapeszcie podczas obchodów 60. rocznicy rewolucji węgierskiej.

Andrzej Duda mówił, że powstańcy węgierscy chcieli przede wszystkim jednego: godnego życia, podobnie jak kilka miesięcy wcześniej w czerwcu 1956 r. domagali się tego polscy robotnicy w Poznaniu.

„Chcieli godnego życia, chcieli wolności, chcieli tego wszystkiego, co zabrał im komunizm. Wyszli na ulice, bo mieli dość oszustwa, wyzysku, prześladowania, zamykania patriotów do więzienia i dławienia wszelkiej wolności życia publicznego i politycznego” – powiedział polski prezydent.

Andrzej Duda dodał, że Węgrzy poszli jednak dalej.

„Zażądali opuszczenia Węgier przez wojska sowieckie, zażądali wolnego kraju, zażądali samostanowienia, zażądali pełnej niepodległości i pełnej suwerenności, zażądali systemu wielopartyjnego, a więc również i wolności politycznej. (…) Tego rozrastające się imperium sowieckie, które niedawno objęło Węgry i Polskę w swoją strefę wpływów już zdzierżyć nie mogło” – zaznaczył Andrzej Duda.

Polski prezydent jest jedynym szefem państwa z zagranicy, który został zaproszony na państwowe uroczystości upamiętniające rewolucję węgierską 1956 roku. Odbywają się one na placu Kossutha w Budapeszcie.

Powstanie węgierskie, nazywane również rewolucją węgierską, wybuchło 23 października 1956 roku. Jego uczestnicy domagali się przywrócenia wolności słowa i innych swobód obywatelskich oraz pełnej niezależności od ZSRR. Rozpoczęta 4 listopada interwencja wojsk sowieckich w ciągu kilku tygodni krwawo stłumiła powstanie. Władzę na Węgrzech przejął wówczas marionetkowy rząd Janosa Kadara.

Represje wobec uczestników węgierskiego powstania trwały jeszcze długo po ostatecznym zdławieniu wolnościowego zrywu. W czasie walk zginęło ponad 2500 osób. Po upadku powstania ponad 200 tys. ludzi wyemigrowało; kilkaset osób stracono a tysiące uwięziono.

PAP/RIRM

drukuj