fot. twitter.com

A. Abramowicz: Nie jest prawdziwe mówienie, że ograniczenie handlu w niedzielę działa niekorzystnie na małe sklepy

Komunikaty wiążące ilość zamykanych małych i średnich sklepów z ograniczeniem niedzielnego handlu – są nieprawdziwe – ocenił Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Jak wskazał, w poprzednich latach, zakaz nie obowiązywał i skala tego zjawiska była porównywalna. Z badań wynika, że klienci po prostu korzystają z usług dużych sieci handlowych. A zakaz handlu w niedzielę, wręcz przeciwnie zwiększa obroty w sklepach, w których za ladą stoi właściciel.

Ze zmian ustawowych większość małych i średnich przedsiębiorców jest zadowolonych – powiedział Adam Abramowicz.

Konsumenci chodzą do większych sklepów, małe sklepy tracą klientów i tracą obrót, ale nie jest to w ogóle związane z ograniczeniem handlu w niedzielę, wręcz przeciwnie. Właściciel małego sklepu, jeżeli bardzo chce, to może w tym czasie go otworzyć, stanąć za ladą i wtedy uzyskuje dodatkowy obrót. Dlatego z całą odpowiedzialnością twierdzę, że mówienie, że ograniczenie handlu w niedzielę działa niekorzystnie na małe sklepy nie jest prawdziwe. Mam, jako Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, różne sygnały, to znaczy większość akceptuje i czeka na to, aby wszystkie niedzielę były wolne od handlu, ale jest też część kupców, na przykład w galeriach handlowych, którzy w tej chwili narzekają – podkreślił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

W tym roku wolne od handlu są trzy niedziele w miesiącu, natomiast w następnym roku wolne będą już wszystkie. Ustawa określa pewne wyjątki.

Wolna od pracy niedziela daje przede wszystkim członkom rodziny możliwość wspólnego odpoczynku, przywraca jej pierwotny sens, związany ze świętowaniem tego dnia. Rozwiązania przyjęte w ustawie są efektem prac parlamentarnych nad obywatelskim projektem.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy – kara ograniczenia wolności.

RIRM

drukuj