90 tys. osób skorzystało z rehabilitacji leczniczej ZUS

W ubiegłym roku z rehabilitacji leczniczej ZUS skorzystało dziewięćdziesiąt tysięcy osób. Rehabilitacja ma zapobiegać długotrwałej niezdolności do pracy. Z roku na rok wzrasta jej skuteczność. Do aktywności zawodowej wraca już prawie połowa chorych spośród tych, którzy biorą udział w programie.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych kieruje swoich klientów na rehabilitacje lecznicze już od dwudziestu lat.

– Chodzi o to, żeby uchronić osoby aktywne zawodowo przed niezdolnością do pracy. Dlatego, że korzystniej jest rehabilitować takie osoby niż potem wypłacać im świadczenia, na przykład renty – mówi rzecznik ZUS w województwie pomorskim Krzysztof Cieszyński.

Tylko w ubiegłym roku z rehabilitacji leczniczej ZUS skorzystało ponad 90 tys. osób. Powodem najczęściej był wypadek przy pracy lub choroba zawodowa. Większość pracowników miała problemy z narządem ruchu. Osoby te były kierowane do sanatorium lub uczęszczały na rehabilitacje stacjonarne.

– Żeby skorzystać z takiej rehabilitacji, należy poprosić swojego lekarza prowadzącego o wystawienie skierowania na badania przez lekarza orzecznika, gdyż o rehabilitacji decyduje lekarz orzecznik ZUS – podkreśla Krzysztof Cieszyński.

W samym województwie pomorskim pozytywne decyzje to aż osiemdziesiąt procent wszystkich wniosków. Rehabilitacja trwa dwadzieścia cztery dni i jest bezpłatna.

– Osoba skierowana na taką rehabilitację nie ponosi żadnych kosztów. To znaczy, nie ponosi kosztów wyżywienia, zakwaterowania i badania. ZUS zwraca też koszty dojazdu najtańszym środkiem transportu – dodaje rzecznik ZUS w województwie pomorskim.

W 2018 roku ZUS wydał na to prawie dwieście milionów złotych. Rehabilitacja lecznicza trwa średnio dwadzieścia cztery dni. Każdego roku przynosi coraz lepsze efekty. W ubiegłym roku aż połowa chorych wróciła dzięki rehabilitacji do pracy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj