fot. sxc.hu

80 tys. osób w Polsce umiera rocznie w wyniku przewlekłej choroby nerek

Nawet 80 tys. osób rocznie umiera w wyniku przewlekłej choroby nerek pomimo tego, że schorzenie jest łatwe do wykrycia – to statystki na przypadający czwartek Światowy Dzień Nerek. Przewlekła choroba nerek jest drugim najczęściej występującym przewlekłym schorzeniem w naszym kraju.

Nierozpoznana i nieleczona choroba doprowadza do całkowitej niewydolności nerek. Cierpi na nią 4 mln Polaków. Głównymi przyczynami tej choroby są m.in. cukrzyca i nadciśnienie tętnicze. Tymczasem badania diagnostyczne są bardzo proste: jest to pomiar kreatyniny we krwi oraz ogólne badanie moczu.

– Badania, w których można stwierdzić obecność białka, cukru, krwinek białych i czerwonych w moczu. Trzeba zwracać uwagę na układ krążenia. Należy też zdawać sobie sprawę, że większość chorób nerek objawia się właśnie chorobami układu krążenia i zanim człowiek się zorientuje, że ma chore nerki, może mieć udar mózgowy czy zakłócenia rytmu serca. Te choroby kojarzone z układem krążenia, sercem swoją przyczynę miewają właśnie w dysregulacji chorej nerki – powiedział dr Grzegorz Senatorowski, nefrolog.

Gdy nerki przestają działać, konieczny jest przeszczep lub dializa. Jak wskazują eksperci, dializoterapia to bardzo duże obciążenie finansowe dla budżetu państwa oraz pogorszenie jakości życia chorego. W ubiegłym roku koszt tej formy terapii dla ponad 30 tys. chorych wyniósł 2 mld zł.

RIRM

drukuj