60. rocznica mordu na oficerach Marynarki Wojennej

W Gdyni odbyły się uroczystości 60. rocznicy mordu na oficerach Marynarki Wojennej II RP. Sprawowana była Msza Św., odbyły się: konferencja i spektakl „Chwała Komandorom”.

Zasłużeni obrońcy Helu z 1939 roku, kmdr. por. Zbigniew Przybyszewski, kmdr. Jerzy Staniewicz oraz kmdr. Stanisława Mieszkowskiego, zginęli w czasach komunistycznych. W ich intencji modlono się podczas Eucharystii w kościele garnizonowym. Homilię wygłosił  ks. prof. Henryk Skorowski, były rektor UKSW.

Ich życiorysy były w pewnym okresie „oplute”. To były życiorysy sponiewierane, w których fundamentalnym okrzykiem ówczesnego świata było ,,Ukrzyżuj ich!. Za co? Za świadectwo prawdy – powiedział ks. prof. Henryk Skorowski.

Dr Barbara Pytko z Komitetu Obywatelskiego organizacji uroczystości i prezes gdyńskiej Rodziny Katyńskiej mówi, że upamiętnienie mordu na oficerach Marynarki Wojennej to bardzo ważna sprawa. Przez wiele lat  – jak dodaje – nie było to możliwe.

Rodziny komandorów dopominały się prawdy, dopominały się uczczenia ich pamięci. Ale przez wiele lat nie było możliwe, aby taka pamięć, takie uczczenie, w takich uroczystościach – jakie dzisiaj przeżywamy w Gdyni – było możliwe. Ludzie po prostu się bali – mówiła dr Barbara Pytko.

Syn komandora Stanisława Mieszkowskiego – Witold Mieszkowski mówi, że władza najpierw wykorzystała wiedzę i fachowość komandorów do tego, by odrodzić marynarkę wojenną, a kiedy oficerowie przestali już być potrzebni zostali usunięci. Karę śmierci orzeczono na podstawie sfałszowanych dowodów, mających rzekomo świadczyć o ich „udziale w spisku wojskowym”.

W latach 1948- 1950, kiedy okrzepła okupacyjna władza sowiecka na ziemiach polskich, ci oficerowie stali się już niepotrzebni. Byli nawet groźni dla nowego ustroju. Po kolei ich aresztowano i zasądzono kary śmierci i dożywotnie więzienia. Mojego ojca skazano na karę śmierci, a także komandora Przybyszewskiego i komandora Staniewicza. Zostali straceni 12 i 16 grudnia 1952 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie – powiedział Stanisław Mieszkowski.

Red. Piotr Szubarczyk – publicysta historyczny mówi, że jedynym powodem zbrodni był fakt, że zamordowani wyznawali zasady obce ideologii sowieckiego komunizmu.

– 1 września 1951 r. zaczyna się rok szkolny. Pod jakim hasłem? ,,Wychowamy nowego człowieka’’. Otóż komandor Staniewicz, komandor Rychel nie nadawali się na wychowawców nowego człowieka. Wychować nowego człowieka można było tylko poprzez ludzi, którzy byli odpowiednio uformowani, a wybitni oficerowie Marynarki Wojennej, nawet w warunkach Polski sowieckiej, byli dalej sobą. Byli tymi samymi ludźmi, których uformowała Pierwsza Brygada, których uformowała duma z powodu budowy miasta Gdyni i Portu Gdyni. Tych ludzi nie dało się wychować po sowiecku. Uznano więc, że trzeba ich zlikwidować – mówił red. Piotr Szubarczyk.

RIRM

drukuj