fot. PAP/Łukasz Ogrodowczyk

4 osoby nie żyją po gwałtownych burzach nad Polską

4 ofiary śmiertelne, 28 osób rannych, tysiące połamanych drzew, 766 uszkodzonych lub zerwanych dachów, zablokowane drogi i tory – to bilans wichur i burz, które wczoraj przeszły na Polską. Strażacy interweniowali ponad 11,6 tys. razy.

W całym kraju co najmniej kilkaset tysięcy osób zostało pozbawionych prądu.

Straż Pożarna najwięcej interwencji odnotowała na terenach województw: mazowieckiego, śląskiego i warmińsko-mazurskigo – informuje Paweł Frątczak, rzecznik komendanta głównego PSP.

Tylko w woj. mazowieckim strażacy wyjeżdżali ponad 3200 razy. Interwencje strażaków związane były z usuwaniem tysięcy połamanych przez wichurę drzew, które tarasowały wiele ulic, dróg i szlaków kolejowych; zabezpieczaniu folią lub plandekami zerwanych i uszkodzonych dachów budynków; usuwaniu naderwanych reklam i elementów konstrukcyjnych budynków, a także z wypompowaniu wody z piwnic i ulic. W całym kraju wichura uszkodziła lub zerwała dachy na 766 budynkach, w tym 484 budynkach mieszkalnych. Burze i wichury spowodowały śmierć 4 osób, natomiast 28 innych osób zostało rannych w tym 5 strażaków – informuje Paweł Frątczak.

Z kolei Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jeszcze w piątek informowało, że z powodu nawałnic, które przeszły nad Polską bez prądu jest ponad 370 tys. osób. Najwięcej w woj. mazowieckim, podlaskim, warmińsko-mazurskim i wielkopolskim.

RIRM

drukuj