fot. PAP/EPA

300 Afrykańczyków próbowało wedrzeć się do hiszpańskiej Ceuty

Grupa około 300 Afrykańczyków usiłowała dziś rano wedrzeć się do Ceuty, hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej. Większość migrantów ujęto w rezultacie interwencji marokańskiego wojska.

Jak poinformowało biuro prasowe hiszpańskiej straży granicznej, wszyscy członkowie grupy, która próbowała nielegalnie przekroczyć w Ceucie granicę marokańsko-hiszpańską, to obywatele państw Afryki Subsaharyjskiej.

“Ujęto wszystkich, którzy nad ranem usiłowali dostać się do Ceuty. Większość z nich zatrzymało marokańskie wojsko” – ujawniła hiszpańska straż graniczna, zaznaczając, że zaledwie dwóm migrantom udało się wspiąć na ogrodzenie graniczne.

Już po raz drugi w tym miesiącu duża grupa obywateli państw afrykańskich usiłowała nielegalnie przedostać się do Ceuty. 3 listopada taką próbę podjęło 80 osób.

Hiszpania jest coraz częściej celem migrujących Afrykańczyków. Wielu wybiera drogę morską. Tylko w piątek i sobotę hiszpańskie statki ratownicze i okręty marynarki wojennej uratowały u południowo-wschodnich wybrzeży tego kraju 650 imigrantów, wśród których większość stanowili Algierczycy. Na 44 łodziach próbowali oni dotrzeć do wybrzeży prowincji Murcja.

Tymczasem, jak podały we wtorek hiszpańskie media, wiele organizacji humanitarnych zarzuciło rządowi Mariano Rajoya “nieludzkie traktowanie” uratowanych podczas weekendu migrantów, z których 519 umieszczono na terenie nowego więzienia usytuowanego w miejscowości Archidona koło Malagi.

Minister spraw wewnętrznych Hiszpanii Juan Ignacio Zoido wyjaśnił, że wynikało to z braku miejsc w ośrodku dla nielegalnych migrantów w Murcji. Zapewnił, że nowa placówka jest obiektem nowoczesnym i wygodniejszym dla przybyszów.

Zoido zaznaczył, że liczba migrantów próbujących wedrzeć się do Hiszpanii szybko rośnie – nasila się “presja migracyjna, niespotykana w ostatnich dekadach”.

Hiszpania wydaje rocznie ponad 2 mln euro na utrzymanie ogrodzeń granicznych w swoich enklawach w Afryce Północnej: Ceucie i Melilli. Do prób dostania się tam przez nielegalnych imigrantów dochodzi co najmniej raz w miesiącu.

Budowa ogrodzeń granicznych w północnoafrykańskich enklawach Hiszpanii, dofinansowana z funduszy unijnych, ruszyła pod koniec lat 90. Zarówno w Ceucie, jak i w Melilli koszt tej inwestycji przekroczył 30 mln euro.

 PAP/RIRM

drukuj