30 tys. zł – tyle zapłacimy Rosjanom za wydarzenia z 11 listopada

Polska ma wypłacić ponad 30 tys. zł ambasadzie Federacji Rosyjskiej za szkody, które poniosła placówka podczas Marszu Niepodległości 11 listopada ubiegłego roku. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski podpisał odpowiedni wniosek w tej sprawie. Szef polskiej dyplomacji poinformował o tym na twitterze. „Pseudopatriotyzm kosztuje”- skwitował Sikorski.

Poseł Witold Waszczykowski powiedział,  że prawo międzynarodowe jest w tej sytuacji jednoznaczne. Bezpieczeństwo placówki państwa obcego na terenie państwa przyjmującego należy do obowiązku państwa, które przyjmuje tę placówkę. Polityk dodaje, że strona polska świadomie dążyła do przeprowadzenia marszu w pobliżu placówki ambasady rosyjskiej.

– Strona polska powinna zabezpieczyć placówkę rosyjską w czasie wydarzeń, jakie miały miejsce kilka miesięcy temu. Do zabezpieczenia jednak nie doszło. Zgodnie z prawem międzynarodowym jednoznacznie strona polska musi zadośćuczynić. Natomiast można dostrzec, że rząd polski, władze polski czy władze miasta Warszawy, świadomie dążyły do takiej sytuacji i zgodziły się na przeprowadzenie marszu wokół ambasady rosyjskiej, aby ta nie była zabezpieczona, licząc na to, że do takich incydentów może dojść. Niestety doszło – wyjaśnia Witold Waszczykowski.

Ponadto zajścia te próbowano wykorzystać politycznie – akcentuje były minister Spraw Zagranicznych.

– Te incydenty próbowano politycznie wykorzystać oskarżając opozycję. Można powiedzieć, że zastawiono tutaj pewną zasadzkę, pułapkę na opozycję i jakaś grupa to wykorzystała. Społeczeństwo, opinia publiczna Polski nie uznała, że była to wina opozycji czy wszystkich organizatorów, albo wszystkich uczestników tego marszu. Ale jednoznacznie zauważono, że było to wielkie niedociągnięcie wszystkich instytucji polskich, które były odpowiedzialne za ochronę placówki dyplomatycznej. W związku z tym nie dziwi mnie decyzja, że władze polskie zdecydowały się zadośćuczynić Rosjanom szkody poniesione w czasie tego marszu – dodaje Witold Waszczykowski.

Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski powiedział, że pieniądze przekazane Rosji będą pochodzić z rezerwy celowej budżetu państwa na rok 2014. Przypomnijmy, rosyjska ambasada oszacowała straty jakie poniosła 11 listopada na ponad 10 tys. dolarów.

RIRM

drukuj