fot. facebook.pl/WMS

W 2017 roku na świecie za wiarę zginęło ponad dwudziestu misjonarzy

Dwudziestu trzech misjonarzy i misjonarek katolickich – duchownych i świeckich – zginęło za wiarę w mijającym roku. Tragiczny bilans przedstawiła watykańska agencja Fides.

Według raportu wśród zamordowanych było trzynastu księży, zakonnik, siostra zakonna i ośmioro misjonarzy świeckich, w tym Polka, 25-letnia Helena Kmieć, która zginęła w styczniu w Boliwii. W komunikacie agencji stwierdzono, że zabójstwa misjonarzy to tylko wierzchołek góry lodowej, jaką są prześladowania, których ofiarą pada wielu duszpasterzy i zwykłych katolików na całym świecie.

Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie wskazuje, że często misjonarze pracują z narażaniem życia m.in. ze względu na niechęć lokalnych środowisk, czy upominanie się o godność człowieka.

Tradycyjne pojęcie o pracy misjonarza w naszym odbiorze jest takie, że mamy oto piękną placówkę misyjną w egzotycznym kraju gdzie jest miło i sympatycznie. Jest tam misjonarz najczęściej otoczony wianuszkiem dzieci, i wszyscy czekają na jego pracę. To w dużej mierze jest prawdą. Nie mniej jednak pamiętajmy również i o tym, że wielu z naszych misjonarzy pracuje w bardzo trudnych warunkach. Nie chodzi tylko o te rejony, gdzie mamy do czynienia z radykalnym islamem, czy jak mieliśmy w latach 2007-08 z radykalnym hinduizmem w stanie Orisa w Indiach. Wiemy, że ta praca misyjna często powoduje nienawiść lokalnych przeciwników chrześcijaństwa, bo przypomnijmy też, że chrześcijaństwo nie wszyscy popierają i nie wszyscy są nim zachwyceni – podkreśla ks. prof. Waldemar Cisło.

Według danych Konferencji Episkopatu Polski na świecie pracuje obecnie ok. 350 tys. misjonarzy, z czego ponad dwa tysiące stanowią Polacy. Przebywają oni w 100 krajach na wszystkich kontynentach, w większości pełniąc swoją służbę w krajach afrykańskich.

RIRM

drukuj