W 2016 r. w Puszczy Białowieskiej wycięto 7 tys. drzew. „Stwarzały zagrożenie”

Siedem tysięcy drzew ścięto i pozostawiono do naturalnego rozkładu w Puszczy Białowieskiej w tym roku. Jak poinformowały Lasy Państwowe, chodziło o względy bezpieczeństwa.

Ministerstwo Środowiska i leśnicy od dawna wyjaśniali, że w związku z masowym występowaniem kornika niezbędne są działania ochronne, takie jak cięcia sanitarne.

Anna Malinowska, rzecznik prasowy Lasów Państwowych, podkreśla, że martwe drzewa wycięto w pobliżu szlaków turystycznych, gdzie mogły stanowić zagrożenie.

– Musieliśmy usunąć, czyli ściąć i pozostawić do naturalnego rozkładu 7 tysięcy drzew. Dlatego tyle, ponieważ te drzewa stwarzały zagrożenie dla ludzi. Rosły przy szlakach i w najbliższym czasie mogłyby się połamać i zrobić komuś krzywdę. To były drzewa zaatakowane przez kornika, ale to były martwe drzewa. To były takie drzewa, z których ten kornik już wyleciał – wyjaśnia Anna Malinowska.

Sprawa cięć sanitarnych w Puszczy Białowieskiej budziła w tym roku duże kontrowersje. Część ekologów uważa, że większe korzyści dla Puszczy przyniosłaby bowiem tzw. bierna ochrona, polegająca na zaniechaniu jakiejkolwiek działalności.

Wkrótce ruszyć mają kolejne cięcia sanitarne, które obejmą dwie trzecie powierzchni Puszczy na terenie nadleśnictw: Browsk, Hajnówka i Białowieża. Są one zgodne z zapisami zaktualizowanego planu działań ochronnych.

RIRM

drukuj