fot. PAP

18 górników w ciężkim stanie

18 górników z kopalni Mysłowice-Wesoła jest w stanie ciężkim. 12 z nich przeszło zabiegi operacyjne. Wczoraj w kopalni doszło do zapalenia i – prawdopodobnie – wybuchu metanu. W strefie zagrożenia znajdowało się 37 górników, 36 wyjechało na powierzchnię, ogółem 29 trafiło do szpitali. Wciąż trwają poszukiwania jednego z górników – poinformowało w komunikacie Ministerstwo Gospodarki.

Najmłodszy górnik, który trafił do Centrum Leczenia Oparzeń, ma 23 lata, najstarszy – 50.

„Siedmiu pacjentów znajduje się na oddziale intensywnej terapii medycznej, gdzie są mechanicznie wentylowani. Pozostałych 11 pacjentów przebywa na oddziałach oparzeniowych” – powiedziała dr Justyna Glik. Jak mówiła, u pacjentów, którzy tego wymagali, przeprowadzono zabiegi operacyjne, część poddano terapii w komorze hiperbarycznej.

„U wszystkich przeprowadzono badanie bronchofiberoskopowe potwierdzające lub wykluczające oparzenia dróg oddechowych (…) W większości pacjenci mają oparzenia dróg oddechowych” – powiedziała rzeczniczka. Do komory hiperbarycznej nie można było m.in. przewieźć pacjentów mechanicznie wentylowanych ze względu na ich bardzo ciężki stan.

Pytana o stan zdrowia 18 górników, Glik powiedziała, że należy go oceniać „w kategoriach bardzo ciężkiego urazu oparzeniowego” niezależnie od tego, czy pacjenci hospitalizowani są w oddziale intensywnej terapii, czy na oddziale oparzeniowym.

Na miejscu zdarzenia jest dyrektor Departamentu Górnictwa MG. Na Śląsk przybyła już premier Ewa Kopacz. Jutro udaje się tam wicepremier Janusz Piechociński.

Ministerstwo poinformowało, że działania służb ratowniczych przebiegają zgodnie z najwyższymi standardami. Polskie służby ratownicze reprezentują światowy poziom wyszkolenia i skuteczności w tym obszarze. Kierownictwo Kopalni i Katowickiego Holdingu Węglowego, prowadzące akcję ratunkową, jest w stałym kontakcie z MG.

Tragedii w kopalni Mysłowice–Wesoła można było uniknąć, gdyż z informacji wynika, że pod ziemią działo się źle od kilku dni – powiedział poseł Piotr Naimski.

Były wiceminister gospodarki, stwierdził, że to sygnał dla zarządzających całym sektorem górnictwa w Polsce. Potrzebne są natychmiastowe zmiany organizacyjne i strukturalne, m.in. warunków ekonomicznych, a także organizacyjnych i podejścia do pracy. Na przyczyny katastrofy nałożył się też szereg zaniedbań i brak kontroli rządu – mówił poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki.

– Brak nadzoru ministra gospodarki nad spółkami węglowymi. To z braku nadzoru na każdym poziomie biorą się takie warunki, które z jednej strony prowadzą do tego, że węgiel wydobywany z polskich kopalni okazuje się być niesprzedawalny albo trudno sprzedawalny, a z drugiej strony prowadzą do dramatycznych zdarzeń, takich jak wczoraj w kopalni Mysłowice. To szereg zaniechań. Słyszymy od wielu miesięcy o różnych komisjach, podkomisjach, dialogu, koncepcjach i na razie nic z tego nie ma. Są gwałtownie wrzucane przez rząd do Sejmu projekty nowelizacji ustaw. Procedowanie ich w trybie legislacyjnie absurdalnym – można to było robić od wielu miesięcy, a nie skracać ten czas do kilku dni. Grozi to wypuszczeniem z Sejmu kolejnych bubli legislacyjnych – mówił poseł Piotr Naimski.

Pełniący obowiązki prezesa KHW Zygmunt Łukaszczyk powiedział, że ratownicy są przygotowani do spenetrowania wyrobiska, w którym może znajdować się poszukiwany górnik. Czekają jednak, aż warunki w tym rejonie, m.in. podziemny pożar, przestaną zagrażać ich bezpieczeństwu.

 

 

PAP/RIRM

drukuj