fot. PAP

12 województw ma kłopoty z przyjmowaniem pacjentów w przychodniach

Tylko w 4 województwach: wielkopolskim, kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i świętokrzyskim wszystkie przychodnie przyjmują pacjentów – to wynik trwającego impasu w rozmowach między resortem zdrowia, NFZ-em i  lekarzami.

Aż 20 proc. POZ nie podpisało  kontraktów na 2015 r. Minister Zdrowia Bartosz Arłukowicz próbuje uspokajać i zapewnia, że umowa z przynajmniej jedną przychodnią lekarza rodzinnego jest w każdym z 380 powiatów.

Tym pacjentom, którzy zastaną dziś zamknięte drzwi gabinetu lekarskiego, minister proponuje udać się do tzw. SOR-u lub skorzystać z nocnej pomocy lekarskiej.

Poseł Tomasz Latos, przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia stwierdził, że Bartoszowi Arłukowiczowi zabrakło dobrej woli w rozmowach z lekarzami.

– Ostatecznie pokrzywdzeni są pacjenci. Mam nadzieję, że w pierwszych dniach tego roku przyjdzie jakaś refleksja i dojdzie do jakiegoś sensownego rozwiązania. Nieważne na jakich warunkach – czy porozumienia zielonogórskiego, ministra zdrowia czy jakiegoś wypracowanego kompromisu. Ważne jest, aby pacjenci mieli zapewnioną opiekę medyczną. To, co proponuje minister, czyli przepisywanie się bądź korzystanie z pomocy szpitali, jest tylko doraźnym rozwiązaniem, które na dłuższą metę wydaje się niepraktyczne i po prostu złe – powiedział poseł Tomasz Latos.

Minister Arłukowicz namawia pacjentów, aby odchodzili od lekarzy, którzy zamknęli swoje gabinety. Każdy ma prawo bezpłatnie zmienić lekarza rodzinnego trzy razu w roku.

RIRM

drukuj