fot. wikipedia.org

100. rocznica zamachu na arcyksięcia Ferdynanda

Dziś mija 100. rocznica zamachu na austriackiego arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Zamach ten stał się bezpośrednią przyczyną wybuchu I wojny światowej. W spisku wzięło udział kilku Serbów, wśród nich Gavriło Princip, który oddał śmiertelny strzał. Wszyscy stanęli przed sądem.

I wojna światowa, nazywana też „Wielką Wojną”, po raz pierwszy w dziejach objęła ogromne terytoria, a jej skutkiem był upadek wielkich monarchii i pojawienie się nowych państw na mapie Europy.

Prof. Jan Żaryn (historyk) wskazuje, że to wydarzenie odegrało kluczową rolę dla Polaków. Zakończyło również „belle époque”.

– Świat wówczas uporządkowany, który bardzo mocno oddalał się od chrześcijańskiego rozumienia tych samych często słów tj. sprawiedliwość, postęp, wolność, w gruncie rzeczy w sposób logiczny sam doprowadzał z „belle époque” do wybuchu I wojny światowej, gdyż w tym wszystkim co nazywamy postępem zabrakło bożej iskry. Paradoks, polega na tym, że my Polacy stanęliśmy przed bardzo ważnym dla nas problemem – zbliżała się przecież wojna wymodlona przez Adama Mickiewicza. Rzeczywiście politycy, nasze elity miały świadomość, że ta wojna może spowodować, że na scenach międzynarodowych, w gabinetach pojawi się sprawa Polska – mówi prof. Jan Żaryn, historyk.

Mimo podpisania w Wersalu w 1919 r. przez państwa Ententy traktatu pokojowego z Niemcami, kończącego wojnę, nie rozwiązano większości konfliktów na kontynencie. 20 lat później, w 1939 r., wybuchła II wojna światowa.

RIRM

drukuj