fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

100 dni urzędowania prezydenta Andrzeja Dudy

11 listopada 2014 roku prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński przedstawił Andrzeja Dudę jako kandydata jego partii na prezydenta. Mało kto wierzył, że europoseł z Krakowa może zostać głową państwa. Tymczasem minęło już ponad sto dni urzędowania prezydenta Andrzeja Dudy.

Po bardzo dobrej kampanii i setkach spotkań ze zwykłymi Polakami Andrzej Duda przeszedł do II tury i ostatecznie pokonał Bronisława Komorowskiego. Po zwycięstwie zapowiedział, że jego prezydentura będzie otwarta na wszystkich Polaków i będzie służbą dla Polski.

– Drzwi pałacu prezydenckiego będą otwarte dla inicjatyw społecznych – mówił Andrzej Duda.  

W pierwszą zagraniczną podróż prezydent udał się do Estonii, podkreślając rolę państw naszego regionu. Później odwiedził Niemcy i Wielką Brytanię. Bardzo symboliczna była wizyta w Nowym Jorku, gdzie Andrzej Duda uczestniczył w jubileuszowym Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Prezydent Polski przemawiał jako trzeci po prezydentach Brazylii i USA.

– Twórzmy świat oparty na sile prawa, a nie na prawie siły – wzywał polski przywódca podczas wizyty w USA.

Andrzej Duda dąży do zjednoczenia Europy środkowo-wschodniej. Potwierdził to na Węgrzech i Rumuni. W międzyczasie odwiedził Francję oraz Watykan, gdzie spotkał się z Ojcem Świętym Franciszkiem.

Za granicą prezydent zawsze spotyka się z Polonią.

– Bardzo bym chciał żebyście państwo wracali do Polski. Wierzę w to i będę robił wszystko żeby was do tego zachęcać – podkreślał na spotkaniu w Ambasadzie RP w Paryżu 28 października bieżącego roku.

Z wielkim entuzjazmem jest również witany na spotkaniach w całej Polsce.

Andrzej Duda swoją prezydenturę rozpoczął od spełniania swoich przedwyborczych obietnic. Bardzo szybko złożył projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny. W najbliższym czasie do Sejmu trafi również projekt podwyższający kwotę wolną od podatku. Zgodnie z zapowiedziami Andrzej Duda powołał także narodową radę rozwoju.

Jednym z celów prezydenta jest odbudowanie polityki historycznej polski. W najbliższym czasie odbędzie się w tej sprawie spotkanie w Belwederze. Jednak prezydent już teraz pokazuje, że pamięć historyczna i patriotyzm są dla niego bardzo ważne.

Prezydent wprowadza także nową jakość w kontaktach z parlamentem. W jego gabinecie w Sejmie będą dyżurować prezydenccy ministrowie. Andrzej Duda liczy także na bardzo dobrą współprace z nowym rządem Prawa i Sprawiedliwości, którym pokieruje Beata Szydło.

W ocenie polityków PiS-u ta bliska współpraca pozwoli na wprowadzenie w Polsce dobrej zmiany.

– W tej chwili mamy nowy początek, mamy nowy start. Od przyszłego tygodnia będzie już w pełni ukształtowana większość rządowa, nowy rząd Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że wtedy skuteczność realizacji programu pana prezydenta będzie bardzo duża – zaznaczył Jacek Sasin z PiS-u.

Część opozycji ma jednak prezydentowi za złe, że odwołuje się on do swojej formacji politycznej.

– Za bardzo jest ten prezydent związany z PiS-em i naprawdę mu to szkodzi i szkodzi Polsce. No nie wiem, co się musi takiego stać, aby on się zmienił – komentował Ryszard Petru.

Trudno jednak usłyszeć inne zastrzeżenia z ust obecnej opozycji.

– Nie głosowałam na Andrzeja Dudę – to nie jest żadną tajemnicą – w związku z tym mnie nie rozczarowuje, bo myślałam, że tak będzie – przyznała Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO.

Przed prezydentem jeszcze prawie pięć lat pracy. Jednak już teraz większość komentatorów i zwykłych Polaków bardzo dobrze ocenia jego działalność.

TV Trwam News/RIRM

drukuj