fot. PAP/EPA

Wybory parlamentarne w Niemczech

Niemcy głosują dziś w wyborach do parlamentu. Jak wynika z przedwyborczych sondaży, fotel kanclerz Niemiec po raz kolejny prawdopodobnie obejmie Angela Merkel z CDU. Jej głównym rywalem jest Martin Schultz z SPD.

W przeddzień wyborów, niemiecki dziennik „Bild” podał, że gdyby Niemcy mogli bezpośrednio wybrać kanclerz, 45 proc. wskazałoby na Merkel, natomiast 32 proc. na Schultza.

Grzegorz Długi, poseł Kukiz’15, ocenia, że zwycięstwo Martina Schultza byłoby niekorzystne z punktu widzenia interesów Polski.

W Niemczech nie będzie rewolucyjnych zmian w tym sensie, że partia kanclerz Merkel zdobędzie największą ilość głosów. Dla Polski dobrą wiadomością jest to, że antypolski socjal-komunista czy też socjal-nazista Schultz prawdopodobnie nie zdobędzie największej ilości głosów, ale ciągle jest blisko. Jeżeli dojdzie do kolejnego utworzenia wielkiej koalicji, to będzie miał wpływ na politykę Niemiec, a jego wpływ nie jest dobry dla Polski. To jest osoba, która ma bardzo destruktywny wpływ, która ma gdzieś głęboko zakorzenione antypolskie nastawienia i pomimo, że usiłuje to ukryć, to czasami to wyskakuje – zaznacza Grzegorz Długi.

Angela Merkel zasiada w fotelu kanclerz Niemiec od 12 lat.

W Niemczech uprawnionych do głosowania jest ponad 61 mln osób. Frekwencja cztery lata temu przekroczyła 70 proc. Według szacunków, podczas tegorocznych wyborów będzie jeszcze wyższa.

Oficjalne wyniki wyborów do Niemieckiego Bundestagu będą znane jutro.

 

RIRM

drukuj