fot. PAP/Marcin Gadomski

W Gdańsku trwają uroczystości 72. rocznicy śmierci „Inki” i „Zagończyka”

Na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku trwają uroczystości w 72. rocznicę śmierci Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

Na grobach bohaterów podziemia niepodległościowego zostaną złożone kwiaty i zapalone znicze. Następnie w kościele pw. św. Jana Bosko w Gdańsku Oruni sprawowana będzie Msza Św., a o godz. 20 będzie można obejrzeć spektakl pt. „Wyklęci ‘44.” Wystąpią aktorzy teatru „Nie Teraz”.

Piotr Szubarczyk, pracownik gdańskiego IPN, na antenie Radia Maryja wyraził przekonanie, że Inka jest darem opatrzności dla nas i młodzieży.

– Te słowa z grypsu więziennego: „powiedzcie, że zachowałam się jak trzeba” niosą za sobą wielką moc, bo my wszyscy pragniemy zachować się jak trzeba, ale nie zawsze nam wychodzi. Dlatego jestem przekonany, że ta skromna sanitariuszka, szeregowiec Wojska Polskiego, odegra w naszej duchowej historii wielką rolę. Dzisiaj pomodlimy się w intencji wiecznego spokoju „Inki” i innych Żołnierzy Wyklętych. Pomódlmy się po cichutku w intencji tego przyszłego procesu beatyfikacyjnego – wezwał Piotr Szubarczyk.

Danuta Siedzikówna ps. „Inka” była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady AK, a ppor. Feliks Selmanowicz ps. ”Zagończyk” dowódcą plutonu tej brygady. Oboje zostali skazani na śmierć i rozstrzelani 28 sierpnia 1946 r.

RIRM

drukuj