(fot. PAP)

W czwartek ruszy protest działkowców

W czwartek, na ulice Warszawy wyjdzie ponad 10 tysięcy działkowców. Ogólnopolski protest pod hasłem: „Tylko razem obronimy ogrody działkowe” jest reakcją na zmiany jakie do obywatelskiego projektu wprowadzili posłowie PO i SP.

„Obecnie ustawa w niczym nie przypomina już dokumentu, pod którym podpisało się blisko milion obywateli” – zwraca uwagę Bartłomiej Piech,  pełnomocnik wnioskodawców.

Wśród wielu niekorzystnych zmian Bartłomiej Piech wymienia m.in. pozorne uwłaszczenie, które może doprowadzić do zablokowania wejścia w życie całej ustawy. Jako przykład podaje także wolny obrót działkami, który sparaliżuje zarządzanie ogrodami oraz przepisy przejściowe, które spowodują paraliż organizacyjny i chaos w Rodzinnych Ogrodach Działkowych, rozbijając tym samym organizacje zrzeszające działkowców.

– Środowisko działkowców ma dosyć lekceważenia strony społecznej podczas prac w parlamencie. Niestety, ale postawa niektórych posłów zwłaszcza z PO, oraz zmiany które zostały wprowadzone do projektu obywatelskiego powodują, że działkowcy uważają, że ten projekt zaczyna przypominać swoją karykaturę. To nie jest to, pod czym oni podpisali się zbierając ponad milion podpisów. Istnieje bardzo prężna i wpływowa grupa środowisk gospodarczych, która patrzy na tereny ogrodów nie poprzez rodziny, które korzystają z działek i dla których te działki są zarówno wsparciem socjalnym, jak i miejscem wypoczynku, ale tylko i wyłącznie przez pryzmat pieniędzy, które można by było zarobić na sprzedaży, na spekulacji tymi terenami – zauważa Bartłomiej Piech.

Poseł Bartosz Kownacki, były członek sejmowej podkomisji ds. ogrodów działkowych akcentuje, że istnieje ogromne ryzyko zawłaszczenia ogromnego majątku jakim są ogrody działkowe.

– Ta sprawa dotyczy blisko miliona działkowców w Polsce, czyli ok. 4 milionów osób, licząc działkowców średnio z rodzinami. Druga sprawa to wartość gruntów, na których znajdują się ogrody działkowe. Przyjmuje się bardzo delikatnie, że wartość tych gruntów, to ok. 250 miliardów euro. Oczywistym jest, że są osoby i są samorządy zainteresowane tym, żeby te ogrody działkowe jak najszybciej zlikwidować, żeby działkowców pozbawić praw władania tymi gruntami z prostego powodu: można przejąć te grunty, można je później spieniężyć, można na tym zarobić. 250 mld euro to są w przybliżeniu 3 budżety państwa, a nawet nieco więcej. To pokazuje skalę majątku, jaki jest do zawłaszczenia – mówił poseł Bartosz Kownacki.

Manifestacja rozpocznie się w czwartek o godzinie 12:00, przed Sejmem. O godz. 14:00 działkowcy przejdą pod kancelarię premiera Donalda Tuska.

RIRM

drukuj