fot. PAP

UE szykuje sankcje w dziedzinie obronności i technologii

Unia Europejska grozi Rosji sankcjami w dziedzinie obronności i zaawansowanych technologii w związku z kryzysem na Ukrainie. Propozycje restrykcji ma przygotować Komisja Europejska – poinformował szef austriackiej dyplomacji Sebastian Kurz.

– Naszym zdaniem najlepiej byłoby, aby natychmiast wstrzymać wszelką sprzedaż broni do Rosji – powiedział Kurz cytowany przez agencję APA na marginesie wtorkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych w Brukseli.

Głównym tematem obrad szefów dyplomacji było zaostrzenie walk na wschodzie Ukrainy i reakcja UE na eskalację tego konfliktu oraz śmierć blisko 300 osób na pokładzie zestrzelonego 17 lipca malezyjskiego samolotu pasażerskiego w rejonie opanowanym przez prorosyjskich separatystów w obwodzie donieckim.

Zgodnie z decyzjami ministrów w najbliższy czwartek ambasadorowie państw UE mają rozszerzyć listę osób i firm, objętych sankcjami wizowymi i finansowymi w związku z konfliktem ukraińskim – poinformowały źródła dyplomatyczne.

Według unijnych dyplomatów UE ma rozważyć także dalej idące sankcje gospodarcze wobec Rosji, w tym dotyczące przepływu kapitału, jeśli Rosja nie będzie współpracować przy śledztwie w sprawie katastrofy samolotu i nie wykorzysta swych wpływów na separatystów działających na wschodzie Ukrainy.

Dodanie do czarnej listy rosyjskich obywateli i firm wspierających destabilizację Ukrainy zapowiedzieli już 16 lipca przywódcy państw UE. Lista nazwisk i firm miała być gotowa do końca lipca. Katastrofa samolotu pasażerskiego, do której doszło dzień po szczycie UE, przyspieszyła prace nad wprowadzeniem dodatkowych sankcji.

Z kolei szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin zaapelował do UE o to, by uznała separatystyczne Doniecką Republikę Ludową i Ługańską Republikę Ludową za organizacje terrorystyczne.

Separatyści zazwyczaj walczą o niepodległość, ale my mamy do czynienia z terrorystami – powiedział Klimkin w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego w Brukseli.

„To nie jest wojna domowa czy wewnętrzny konflikt na Ukrainie. Chodzi o to, że grupa sponsorowanych przez Rosję przywódców (…) destabilizuje Ukrainę. Jeśli im się uda będzie to cios dla całego kontynentu” – dodał. „Rosja powinna wycofać terrorystów, abyśmy mogli zacząć rozmawiać z ludźmi z Donbasu” – powiedział Klimkin.

PAP/RIRM

drukuj