PAP/Rafał Guz

Trwa manifestacja nauczycieli przed siedzibą MEN

Nauczyciele z całej Polski manifestują przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej. To kolejna odsłona trwającego od dwóch tygodni strajku.

Manifestację przed siedzibą resortu edukacji zorganizował Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków Zawodowych. Nauczyciele mają ze sobą transparenty uderzające w edukacyjną politykę rządu – np. „To nie reforma, to deforma” czy „Niech zamknięte szkoły otworzą oczy”. Protest wpisuje się w strajk, który trwa w części szkół już od dwóch tygodniu. Związki domagają się wzrostu płac o 30 proc. w tym roku. Z kolei rząd proponuje zwiększenie pensum powiązane ze stopniowymi podwyżkami.

Kolejne tury negocjacji nie przyniosły porozumienia. Zdaniem europosła PiS Ryszarda Czarneckiego, związki się przelicytowały i teraz będą dążyć do zawieszenia strajku.

Mam wrażenie, że związki nauczycielskie się zakiwały na śmierć. Uważały, iż rząd się przestraszy, ustąpi, będzie przepraszał, że żyje. Okazuje się, że opinia publiczna i rodzice są oburzeni na związkowców i nauczycieli. Oburzeni tym, że grają oni losami, karierami dzieci i młodzieży, gdy chodzi o promocję do następnych klas, egzaminy i matury. Mam wrażenie, że w tej chwili związkowcy będą szukać porozumienia, będą chcieli zawiesić strajk, inaczej spadnie na nich całkowita odpowiedzialność za to, co się dzieje – powiedział Ryszard Czarnecki.

Dziś władze ZNP mają zadecydować o dalszych losach strajku.

Po południu odbędzie się także posiedzenie prezydium Rady Dialogu Społecznego, która będzie dyskutowała nad formułą „okrągłego stołu” ws. oświaty. Spotkanie zwołano na wniosek pracodawców.

Debata na temat oświaty w formie „okrągłego stołu” rozpocznie się w piątek na Stadionie Narodowym.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj