Sylwetka mediewisty

Ksiądz arcybiskup Stanisław Wielgus jako historyk kultury średniowiecznej

Przedstawić dorobek naukowy księdza arcybiskupa Wielgusa jest i łatwo, i niełatwo jednocześnie. Łatwo bowiem wskazać na bogactwo jego twórczości tak w zakresie treści, jak i formy, a jednocześnie trudno jest uzasadnić szerszemu gronu Czytelników wartość stricte naukową tych prac; paradoksalnie tym trudniej, im więcej wymagały one sprawności i wysiłku. Może jednak warto spróbować.

Ksiądz arcybiskup Wielgus jest wychowankiem księdza profesora M. Żywczyńskiego, wybitnego historyka Kościoła, oraz dwóch równie znakomitych historyków filozofii, mediewistów, profesora Stefana Swieżawskiego i księdza profesora Mariana Kurdziałka, oraz tej klasy filozofów, jak ojciec profesor Mieczysław Albert Krąpiec. Po ukończeniu teologii i filozofii na KUL-u, jedynej uczelni w PRL-owskiej Polsce, gdzie rozwijano wolną filozofię – mawiając: „Od Berlina do Seulu filozofia tylko w KUL-u” – przebywał w Martin Grabmann-Institut przy Uniwersytecie w Monachium, korzystając ze stypendium Fundacji im. Aleksandra Humboldta. Początkowo pracował w Międzywydziałowym Zakładzie Historii Kultury w Średniowieczu, a następnie na Wydziale Filozofii KUL. Na KUL-u pełnił szereg funkcji administracyjnych, zwłaszcza jako prorektor ds. studenckich i wreszcie jako niezapomniany, iście heroiczny rektor.

Wybitne dokonania naukowe

Przedmiotem intensywnych i wielokierunkowych badań naukowych ks. abp. Stanisława Wielgusa jest historia filozofii, teologii, prawa i szeroko pojętych nauk przyrodniczych w starożytności oraz – głównie – w średniowieczu. Obejmuje ona trzy typy prac: edycje rękopisów średniowiecznych, historyczne analizy problemowe oraz interdyscyplinarne ujęcia dziejów kultury. Przy tym wyraźnie preferuje problematykę podjętą przez polskich autorów średniowiecznych, którą jednak ukazuje na szerokim i wielowątkowym tle europejskim. Działalność badawcza, publicystyczna i kaznodziejska ks. abp. Wielgusa zaowocowała obszernym piśmiennictwem w postaci 16 książek i ponad 500 innych publikacji, w tym przeszło 100 stricte naukowych z zakresu historii filozofii, teologii, prawa i nauk przyrodniczych; 2 tomów przemówień uniwersyteckich oraz 4 tomów przemówień biskupich podejmujących problematykę światopoglądową z odniesieniami społecznymi. We wszystkich ujawnia się głęboki profesjonalizm połączony z tytaniczną wręcz pracą, nieprzerwaną mimo podjęcia różnych funkcji administracyjnych. Równocześnie część z tych publikacji pełni istotne funkcje popularyzacyjne.

Bodaj najważniejsze są dokonania ks. abp. Wielgusa w zakresie edytorstwa rękopisów średniowiecznych. Wynika to już z przekonania autora o ich wartości dla kultury polskiej tak w aspekcie filozoficznej inspiracji tej kultury, jak i ze względu na ich poziom odpowiadający najwyższym standardom europejskiej kultury filozoficznej XV wieku. Edycja tekstów rękopiśmiennych jest zaś niezbędnym warunkiem zapoczątkowania rzetelnych i faktycznie dopiero wówczas sprawdzalnych studiów zawartej w nich problematyki filozoficznej, zwłaszcza filozoficzno-przyrodniczej, teologicznej czy prawnej, a nawet w pewnej mierze medycznej.

By zrozumieć wagę tych badań, odwołajmy się do opinii ks. Konstantego Michalskiego, rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, badacza o międzynarodowej sławie, który w pracy „Między heroizmem a bestialstwem” kreśli nieśmiertelny ideał mediewisty: „Żaden geniusz nie pchnie naprzód badań nad filozofią średniowieczną, jeżeli wpierw nie nauczy się paleografii (…), nie założy warsztatu znanymi i nieznanymi rękopisami”. Nic dziwnego, że ks. abp Wielgus, kreśląc współczesną historię dokonań historyczno-filozoficznych, sformułuje swój osobisty program badawczy i życiowy, gdy stwierdzi, że „napisano (…) na nowo prawdziwą, opartą na źródłach, historię nauki i filozofii średniowiecznej, a uczyniono tak dlatego, że znaleźli się ludzie dobrze znający łacinę średniowieczną, paleografię, techniki wydawania starych tekstów, a także ducha kultury tej epoki; ludzie, którzy podjęli z entuzjazmem żmudną, mało efektowną pracę nad nieczytanymi od sześciuset i więcej lat, często straszliwie trudnymi do odtworzenia, bywa, że zniszczonymi przez upływający czas i inne czynniki, dziełami mistrzów średniowiecznych. W tej swojej pracy podobni są oni do dawnych mnichów benedyktyńskich, którzy przed wieloma wiekami, studiując i przepisując bezcenne dzieła starożytnych uczonych, uratowali je dla ludzkości przed zagładą”.

Tytan pracy naukowej

W istocie edycje tekstów średniowiecznych są zaprzeczeniem dbałości o karierę naukową. Są świadectwem działalności najmniej efektywnej, a nadto długotrwałej i żmudnej oraz wymagającej olbrzymich sprawności filologicznych, historycznych i filozoficznych. Wymagają także znakomitych bibliotek, wyposażonych zarówno w liczne kodeksy średniowieczne, jak i literaturę, która w czasach zdobywania stopni naukowych ks. abp. Wielgusa była zupełnie w Polsce niedostępna. Nic więc dziwnego, że bez stypendiów zagranicznych niemożliwa byłaby także działalność badawcza jego rówieśników – mediewistów z Polskiej Akademii Nauk.

Spośród licznych edycji średniowiecznych tekstów rodzimych i obcych wyróżnia się wydana przez ks. abp. Wielgusa swoista summa polskiego przyrodoznawstwa z połowy wieku XV w formie komentarza do „Fizyki” Arystotelesa, autorstwa rektora i wicekanclerza Akademii Krakowskiej Benedykta Hessego (Benedictus Hesse, Quaestiones super octo libros „Physicorum” Aristotelis, Wrocław 1984). Edycję tę prof. Zofia Włodek z Polskiej Akademii Nauk określi sentencjonalnie jako „wybitne dzieło świetnego wydawcy”, przygniatające wręcz rozmiarami (2 tys. stron maszynopisu). Nic dziwnego, że prof. Mieczysław Markowski, także z Polskiej Akademii Nauk, powie: „Takiego gigantycznego wydania mógł dokonać tylko wytrawny paleograf i historyk filozofii”. Zwracając zaś uwagę na „wielki wkład mozolnej pracy” wydawcy przy opracowaniu aparatu historycznego, skoro zweryfikował ok. 3 tys. starożytnych i średniowiecznych przytoczonych przez Hessego fragmentów tekstu i cytatów, uznał tę edycję za wzór i sugestywną zachętę do wydawania ważnych tekstów średniowiecznych. Dzieło to, wydane po stypendium w bibliotekach niemieckich, do dzisiaj dla młodych i to niepolskich mediewistów pozostaje wręcz Biblią jako przykład sprawności metodycznych i rzetelności intelektualnej. Dokonaniu temu towarzyszyło problemowe opracowanie Benedykta Hessego „Quaestiones super octo libros „Physicorum” Aristotelis. Wstęp do krytycznej edycji” (Lublin 1983). To ogromne przedsięwzięcie stanowiące podstawę habilitacji jest porażającą odpowiedzią tym, którzy posądzają ks. abp. Wielgusa, że chciał przyspieszyć swoją karierę naukową wyjazdami do najlepszych europejskich bibliotek. Jak bowiem słusznie pisał prof. Stefan Swieżawski, najwybitniejszy z polskich historyków filozofii, założyciel Międzywydziałowego Zakładu Kultury w Średniowieczu, który był miejscem katorżniczej pracy ks. abp. Wielgusa, praca ta, wymagająca „gigantycznej wprost i fundamentalnej roboty”, jest „w zasadzie mało efektowna i nie przynosi wiele sławy wydawcy tekstu”.

Walczył z mitem „ciemnego średniowiecza”

Gdy obowiązki ks. abp. Wielgusa jako prorektora i rektora KUL nie pozwoliły mu na pracochłonną działalność edytorską, przedstawił wyniki wieloletnich badań nad średniowieczną literaturą biblijną w Polsce, ukazując także swoistość metodyki dydaktyki i twórczości podejmowanej w tym okresie w ciągu czterech prac, począwszy od „Badań nad Biblią w starożytności i średniowieczu” (Lublin 1990). Ta panorama starożytnej i średniowiecznej biblistyki była niezbędna dla przedstawienia „Obcej literatury biblijnej w średniowiecznej Polsce” (Lublin 1990), „Średniowiecznej literatury biblijnej w języku polskim” (Lublin 1991) i „Średniowiecznej łacińskojęzycznej biblistyki polskiej” (Lublin 1992). Nic dziwnego, że dzięki tym pracom jeden z jego mistrzów ks. prof. Marian Kurdziałek, edytor o europejskim formacie, mógł stwierdzić, iż ks. abp. Wielgusa „można… uznać za najlepszego w Polsce znawcę źródeł rękopiśmiennych, prezentujących średniowieczne, polskie lub z Polską związane, teksty ściśle biblijne, biblijno-egzegetyczne i teologiczne”.

Z czasem ks. abp Wielgus podjął ogólniejszą refleksję nad średniowieczem, tak polskim, jak i europejskim, m.in. walcząc z mitem „ciemnego średniowiecza”, panoszącym się w pseudonauce i publicystyce od czasów oświecenia, wykorzystywanym przez liberalną i lewicową historiografię (Z badań nad średniowieczem, Lublin 1995). Dla współczesnych dyskusji nad korzeniami Europy istotna jest uniwersalistyczna w duchu praca „Z obszarów średniowiecznej myśli islamskiej, żydowskiej i chrześcijańskiej (Płock 2002). Istotną rolę w zrozumieniu geniusza tego ducha Europy odgrywa praca ukazująca bodaj największe osiągnięcie polskiej myśli filozoficzno-prawnej średniowiecza, jakim była teoria tzw. prawa narodów, choć sformułowana w kontekście sporów polsko-krzyżackich, to uprzedzająca przecież nowożytne osiągnięcia filozofii prawa naturalnego. Wskazuje ona tyleż z optymizmem, co niegasnącą wciąż nadzieją, że „plus ratio quam vis” – „rozum jest czy też raczej powinien być wyższy niż siła” (Polska średniowieczna teoria „ius gentium”, Lublin 1996; The medieval polish doctrine of the law of nations. Ius gentium, transl. J. Grondelski, Lublin 1998). Istotne znaczenie w zakresie ukazania wpływu poszczególnych dokonań europejskich na średniowieczną myśl polską ma praca „Marsilius von Inghen. Werk und Wirkung. Akten des zweiten Intenationalen Marsiulius-von-Inghen-Kongresses” (Lublin 1993), jako pokłosie Kongresu „Marsyliusz z Inghen i jego czasy” (KUL 1991). Wreszcie podsumowaniem tych badań nad kulturą średniowieczną jest syntetyczna, erudycyjna i napisana dydaktyzująco praca „Zachodnia i polska nauka średniowieczna – encyklopedycznie” (Płock 2005).

Wykładowca uwielbiany przez studentów

Nie do przecenienia są zasługi dydaktyczne ks. abp. Wielgusa, świetnego wykładowcy, uwielbianego wręcz przez studentów. Bywały okresy, gdy mimo obowiązków administracyjnych przyjmował w ciągu roku 1200 egzaminów, wyznając, że dydaktyka jest równie ważna dla profesora uniwersytetu jak badania naukowe. Był przy tym tyleż wymagającym, co i cierpliwym kierownikiem prac magisterskich i doktorskich. Nic więc dziwnego, że pod jego kierunkiem powstało ponad 80 prac magisterskich i 19 doktorskich. Zasługi dydaktyczne ks. abp. Wielgusa zostały najwyżej ocenione w zakresie prowadzonego przez niego seminarium doktoranckiego i magisterskiego, początkowo dotyczącego tylko edytorstwa, gdzie dopracował się – jak to ujął prof. M. Markowski – jednej z nielicznych „specjalistycznej placówki dydaktycznej, która kształci w niełatwej sztuce wydawania średniowiecznych łacińskich tekstów filozoficznych”. Stopniowo ks. abp Stanisław Wielgus rozszerzył tematykę seminarium, która obejmuje szerokie spektrum problematyki historii filozofii w Polsce. Są to edycje rękopisów średniowiecznych, rodzimych lub obcych, lub opracowania biograficzno-problemowe.

Intelektualista wielkiego formatu

Nie sposób nie wspomnieć, że ks. abp Wielgus jest nie tylko uczonym i administratorem uniwersyteckim, który uratował uniwersytet od zapaści w dobie przekształceń gospodarczych III Rzeczypospolitej, ale nade wszystko intelektualistą mającym olbrzymi autorytet moralny, w czym wypełnia obowiązki wyznaczone profesorowi średniowiecznemu, który miał tyleż wykładać i brać udział w dysputach, co i wygłaszać kazania (legere, disputare et praedicare). Mozolnej dydaktyce i badaniom naukowym upowszechnianym w formie licznych książek i artykułów, wystąpieniom na kongresach i sympozjach, które są współczesną formą średniowiecznych dysput, czy setkom wywiadów, towarzyszy bowiem wręcz dramatycznie przeżywana świadomość odpowiedzialności za współczesną kulturę i stosunki międzyludzkie. Dzięki niezwykłej charyzmie mówcy ks. prof. Stanisław Wielgus umiejętnie wpływa na świadomość społeczną, choćby w formie niezapomnianych listów rektora KUL (Bogu i Ojczyźnie. Uniwersyteckie przemówienia i listy, t. 1-2, Lublin KUL 1996-1999). W każdym przypadku przebija w nich mądrość i siła ducha płynąca z wierności Ewangelii, która poraża słuchaczy, gdyż rodzi się ze wspólnoty chrześcijańskiego ducha polskiego, którego specyfikę wyraził o. prof. Mieczysław A. Krąpiec, wielki poprzednik na urzędzie rektorskim, w formie tzw. emocjonalnej racjonalności. Zrodzona z wielowiekowej walki w obronie wiary, kultury i ziemi ojczystej jako kolebki życia Narodu, angażuje wszystkie siły ludzkie do odparcia zagrożenia, jakie niesie ze sobą nacierające zło.

Po 9-letniej służbie rektorskiej

ks. prof. Wielgus podjął wyzwanie nowego urzędu, by służyć w ludziach „odwiecznej Mądrości i Miłości”. Dzieło pasterza polskiego Kościoła – tak harmonijnie zespolone z przesłaniem byłego rektora KUL – znakomicie streszczają tytuły trzech tomów płockich kazań, listów pasterskich i przemówień, wyrażające co prawda przekonanie, że „Dobra jest więcej” (Płock 2001), ale jednocześnie wzywające, by tyleż „Na Skale budować nasz świat” (Płock 2002), co i „Ducha nie gasić, a proroctwa nie lekceważyć” (Płock 2004).

ks. dr hab. Stanisław Janeczek

Autor jest profesorem KUL, prodziekanem Wydziału Filozofii, następcą ks. abp. Stanisława Wielgusa na Katedrze Historii Filozofii.

drukuj