Stoczniowcy zdeterminowani

Stoczniowcy z trzech największych polskich stoczni nie tracą nadziei na uratowanie swoich zakładów pracy. W przyszłym tygodniu minister Skarbu Państwa Aleksander Grad będzie rozmawiał ze stoczniowcami ze Stoczni Szczecińskiej Nova i skonsultuje z nimi program restrukturyzacji ich firmy przed zaprezentowaniem go w Brukseli.



Zaplanowana na piątek ogólnopolska manifestacja „Solidarności” w Warszawie połączy także stoczniowców z Gdańska, Gdyni i Szczecina w obronie miejsc pracy pracowników przemysłu stoczniowego. Według Krzysztofa Fidury, wiceprzewodniczącego NSSZ „Solidarność” Stoczni Szczecińskiej Nova, pracownicy SSN wciąż nie wiedzą, jaki będzie los ich zakładu pracy. – Spotykamy się z inwestorami w obecności wojewody i prezydenta miasta, jednak tak naprawdę nie wiemy dokładnie, co będzie. Mówi się o różnych rzeczach, inwestor mówi, co by chciał zrobić, ale nie mówi się, jakie warunki powinniśmy spełnić, aby Komisja Europejska wydała decyzję pozytywną na restrukturyzację naszej firmy – powiedział nam Fidura.

Jedynym inwestorem, który złożył ofertę nabycia SSN, jest Mostostal Chojnice. – Problemem jest to, że Mostostal nie jest zaangażowany w produkcję okrętową, a KE narzuca inwestora branżowego, stąd toczą się rozmowy między Chojnicami i norweskim Ulsteinem – tłumaczy Fidura. Dodatkowy inwestor branżowy – norweska grupa przemysłowa i stoczniowa Ulstein – produkuje statki zajmujące się m.in. obsługą platform wiertniczych. Są to nieduże jednostki, ale o dużym nasyceniu technologicznym. Stoczniowcy mają nadzieję, że ci inwestorzy byliby w stanie zapewnić SSN dalsze funkcjonowanie.

Z pracownikami SSN ma spotkać się wkrótce minister Skarbu Państwa Aleksander Grad. – Od ministra Grada mamy obietnice, że pojawi się na początku września z programem restrukturyzacji, który będzie uzgodniony między inwestorami, Mostostalem, Ulsteinem i Skarbem Państwa. Program restrukturyzacji zostanie przedstawiony stronie społecznej, zanim zostanie przekazany KE, czyli przed 12 września – informuje nas Fidura.

Mostostal jest firmą z branży metalowej i nie ma doświadczeń w branży okrętowej. – Oni mają interes przeniesienia swoich konstrukcji stalowych do Szczecina i potrzebne jest im miejsce na otwarcie się na Europę – mówią stoczniowcy. Wierzą w dobrą wolę nowych inwestorów. Mostostal chce wejść już w finansowanie produkcji okrętowej. Zamierzają oni m.in. skończyć kontrakty, które stocznia ma już zawarte. Przejęli renegocjacje dwóch z nich i chcą stoczni udzielić pożyczki, której nie może dać Skarb Państwa ze względu na to, że będzie uznana jako pomoc publiczna. Z kolei Norwedzy zadeklarowali, że początkowo będą produkować w SSN kadłuby.

W lipcu MSP przygotowało kalendarz prywatyzacji Stoczni Gdynia oraz Stoczni Szczecińskiej Nova po tym, jak 16 lipca została wydana zgoda przez KE na kontynuowanie prywatyzacji oraz został wyznaczony termin do 12 września na przedstawienie umów prywatyzacyjnych w KE.


Paweł Tunia
drukuj