fot. PAP

Rosja zaniepokojona tworzeniem litewsko-polsko-ukraińskiej brygady

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej oświadczyło, że cele tworzenia litewsko-polsko-ukraińskiej brygady wywołują w Moskwie zaniepokojenie.

Decyzja ta wywołuje niejednoznaczną reakcję, zaniepokojenie. Po co tworzona jest taka brygada? Problem polega na tym, że konflikt wewnętrzny na Ukrainie jest już w znacznej mierze umiędzynarodowiony – oświadczył rzecznik MSZ FR Aleksandr Łukaszewicz na konferencji prasowej w Moskwie.

Oznajmił on też, że „dodawanie tam elementu wspólnych działań bojowych zamiast poszukiwania politycznego rozwiązania jest absolutnie kontrproduktywne i niebezpieczne z punktu widzenia zaostrzenia sytuacji w regionie”.

Łukaszewicz oświadczył, że ratyfikowanie przez Radę Najwyższą Ukrainy (4 lutego – PAP) umowy w tej sprawie „wywołuje ubolewanie”. Zauważył, że parlamentarzyści ukraińscy „także powinni rozumieć swoją odpowiedzialność za to, że wszelkie dodatkowe kroki sprzyjające wzrostowi napięcia w regionie, a tym bardziej zwiększanie zaangażowania w różnych formach innych państw absolutnie nie sprzyja dynamice procesu pokojowego, prowadzi sytuację w ślepy zaułek”.

Rzecznik MSZ zaznaczył, że Moskwa już niejednokrotnie o tym mówiła. „Ważną konstatację w tych dniach poczynił prezydent Rosji Władimir Putin, oświadczając, że armia, siły zbrojne Ukrainy bardziej przypominają legię cudzoziemską, w której reprezentowanych jest wiele państw” – powiedział.

Łukaszewicz oznajmił, że „wielu, w tym w ramach OBWE, pyta, czy są jakieś fakty (które to potwierdzają)”. „Faktów jest bardzo wiele. Są one dokumentowane, w tym przez przedstawicieli rosyjskich mediów, pracujących na miejscu. Pokazują oni ludzi, którzy realnie uczestniczą w operacjach bojowych w strefie konfliktu, mają konkretne nazwiska i znaki rozpoznawcze, mówiące o przynależności do tego czy innego państwa” – wskazał.

Rzecznik MSZ Rosji podkreślił, że „jest to bardzo niebezpieczna tendencja”.

Podczas niedawnej wizyty prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki w Polsce prezydent RP Bronisław Komorowski podkreślił, że tworzona w Lublinie międzynarodowa jednostka wojskowa – litewsko-polsko-ukraińska brygada LITPOLUKRBRIG – nie jest brygadą, „która ma jechać na wojnę do Donbasu, ale brygadą, w której armia ukraińska będzie mogła zdobywać doświadczenia przydatne dla kontynuowania procesu zbliżania z armiami NATO-wskimi”.

Międzynarodowa brygada LITPOLUKRBRIG tworzona jest z jednostek litewskich, polskich i ukraińskich. Ma liczyć 4,5 tys. żołnierzy i stacjonować w Lublinie. W sprawie jej utworzenia trzy kraje wstępnie porozumiały się w listopadzie 2009 roku. Umowę podpisały we wrześniu 2014 roku.

PAP/RIRM

 

drukuj