Powstanie muzeum

Tragiczne losy ofiar wywózek na Wschód ma upamiętnić Muzeum Pamięci
Sybiru powstające w Białymstoku.

To pierwsza tego typu placówka w Polsce. Ma zostać otwarta w roku 2016.
Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku stanie na terenie dawnych magazynów
wojskowych (1,5 ha), skąd w latach 1940-1941 NKWD wywiozło ponad 20 tys.
białostoczan. Zgodnie z koncepcją architektoniczną budowla ma przypominać bloki
lodowe. Na potrzeby muzeum zostanie także zaadaptowana dawna wojskowa hala
magazynowa o powierzchni około 4 tys. m kwadratowych. Do listopada br. ma być
gotowa cała dokumentacja architektoniczna wraz z pozwoleniem na budowę. Koszt
jej przygotowania to ponad 676 tys. złotych. Natomiast wstępny kosztorys budowy
Muzeum Pamięci Sybiru to około 60 mln zł, z czego koszt samej placówki to 30-35
mln złotych. Pozostałe pieniądze potrzebne są na przebudowę infrastruktury,
m.in. dojazdów. Projekt ma być dofinansowany przez Urząd Miasta Białystok, Urząd
Marszałkowski Województwa Podlaskiego, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa
Narodowego oraz programy unijne.

Sybirackie muzeum będzie częścią Muzeum Wojska w Białymstoku. Jedna z sal
Muzeum Wojska, poświęcona wywózkom, już stanowi zalążek nowej placówki. Muzeum
Sybiru chce korzystać z doświadczeń Muzeum Powstania Warszawskiego. Tematycznie
obejmie całość zagadnienia związanego z wywózkami. Wśród wystaw stałych, oprócz
ekspozycji poświęconej czterem wielkim wywózkom białostoczan w latach 1940-1941,
mają się znaleźć ekspozycje dotyczące wcześniejszych zesłań Polaków na Sybir.
Docelowo Muzeum Pamięci Sybiru ma być nowoczesne i multimedialne.

Zapleczem naukowym muzeum będzie projekt badawczy Exodus, prowadzony od kilku
lat przez białostocki oddział IPN, inicjatora powstania tego miejsca pamięci.
Również pracownicy Muzeum Wojska w Białymstoku, z pomocą wolontariuszy,
systematycznie zbierają i utrwalają świadectwa sybiraków. Podjęto także
współpracę z bogatą w eksponaty i materiały źródłowe Izbą Pamięci Sybiru,
usytuowaną w dolnych salach kościoła Ducha Świętego w Białymstoku. Przy tej
świątyni stoi jedyny w Polsce Pomnik – Grób Nieznanego Sybiraka, przy którym
kończą się organizowane każdego roku we wrześniu wielotysięczne Marsze Pamięci
Polskiego Sybiru.
Sowieckie deportacje były jedną z najcięższych zbrodni dokonanych na Polakach.
10 lutego 1940 r., o świcie, rozpoczęła się pierwsza masowa wywózka Polaków do
syberyjskich łagrów i kołchozów, oficjalnie nazywana "przesiedleniem". Objęła
ponad 220 tys. ludzi – urzędników państwowych (m.in. sędziów, prokuratorów,
policjantów), działaczy samorządowych, leśników, a także właścicieli ziemskich i
osadników wojskowych z rodzinami. Wywiezieni trafili do północnych regionów ZSRS,
w okolice Archangielska oraz do Irkucka, Kraju Krasnojarskiego, Kazachstanu.
Według ustaleń Związku Sybiraków, podczas czterech wielkich deportacji, które
trwały do czerwca 1941 r., na "nieludzką ziemię" Sowieci wywieźli łącznie od 1,5
do 2 milionów Polaków. Bardzo wielu z nich zginęło z powodu głodu, chorób i
nieludzkich warunków pracy.

Adam Białous, Białystok

***

W hołdzie Wyklętym

Powstał Społeczny Komitet Obchodów Narodowego Dnia Pamięci
"Żołnierzy Wyklętych" skupiający kilkanaście organizacji i środowisk
patriotycznych, które 1 marca pragną wspólnie uczcić bohaterów
antykomunistycznego podziemia. W skład Prezydium Społecznego Komitetu Obchodów
Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych weszli m.in. Andrzej Melak, prof. Wiesław
Jan Wysocki i prof. Jan Żaryn. "Oddajmy Im hołd, wywieśmy narodowe flagi,
połóżmy kwiaty i zapalmy znicze, przywołajmy we wspomnieniu i w modlitwie" –
piszą organizatorzy obchodów w wydanym przez siebie ogłoszeniu.

– W przestrzeni publicznej nie ma rzetelnej i merytorycznej
debaty na temat wychowania młodego pokolenia w tradycyjnej, od pokoleń związanej
z polskością misji patriotycznej. Dzień żołnierzy wyklętych jest dniem, kiedy
warto spontanicznie zamanifestować swoje przywiązanie do polskości i chęć bycia
duchowym spadkobiercą tamtego pokolenia – podkreśla prof. Jan Żaryn. Jego
zdaniem, jest to również okazja do zastanowienia się nad sobą i własnymi
zadaniami.

Uroczystości przewidziane na 1 marca rozpoczną się o godz.
17.00. W szesnastu miejscach Warszawy związanych z walką i tragiczną historią
niepodległościowego podziemia historycy będą opowiadali o losach bohaterów, a
następnie o godz. 19.30 wszystkie grupy spotkają się na placu Józefa
Piłsudskiego, gdzie przed Grobem Nieznanego Żołnierza wezmą udział w Apelu
Poległych i złożą wieńce. Stamtąd udadzą się do archikatedry św. Jana, gdzie o
godz. 21.00 zostanie odprawiona uroczysta Msza Święta w intencji żołnierzy
wyklętych i ich rodzin.

– Nie ulega wątpliwości, że dzieło żołnierzy wyklętych nie jest
dziś jeszcze skończone. Ono wreszcie w III RP ma ciąg dalszy w tym sensie, że po
raz pierwszy od wielu dziesięcioleci rodziny mogą głośno mówić o okolicznościach
walki i śmierci swoich dziadków, ojców, wujów i wreszcie przede wszystkim dzięki
Instytutowi Pamięci Narodowej dokładnie je poznawać – zauważa prof. Żaryn.
Dodaje też, że obchody 1 marca organizowane są bez oglądania się na władze
państwowe. – Uważamy, że jest to powinność obywatelska wynikająca z wewnętrznej
potrzeby Polaków – podsumowuje.

Patronat honorowy nad obchodami objęły m.in. Fundacja "Polska
się upomni" oraz Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość.

Bogusław Rąpała

drukuj