Posłowie wysłuchali informacji nt. procesu cyfryzacji radiofonii

Posłowie z sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji wysłuchali informacji na temat procesu cyfryzacji radiofonii w Polsce. W posiedzeniu nie wziął udziału szef MAC Michał Boni oraz prezes UKE Magdalena Gaj – osoby bezpośrednio odpowiedzialne za cyfryzację w Polsce.

Podczas posiedzenia zgłaszane były uwagi dotyczące przede wszystkim wysokich kosztów tego procesu. Jak na razie na nadawanie cyfrowe zdecydowało się jedynie Polskie Radio. Tego procesu nie podjęły rozgłośnie komercyjne, które obawiają się kosztów związanych z podwójnym nadawaniem – analogowym i cyfrowym. Termin wyłączenia sygnału analogowego nie został w Polsce, ustalony a odbieranie radia cyfrowego wiąże się z zakupem nowego radioodbiornika.

Członek sejmowej Komisji Administracji i Cyfryzacji, poseł Barbara Bubula zwróciła uwagę, że wciąż nie powstała ustawa, która regulowałaby proces cyfryzacji radiofonii.

W przeciwieństwie do cyfryzacji telewizji, częstotliwości przeznaczone na trzy multipleksy radiowe nie wymagają wyłączenia analogowego radia. W związku z tym jedynym problemem jest koszt podwójnego nadawania, który może następować w nieskończoność, tzn. że można nigdy nie wyłączyć radia analogowego i równolegle nadawać na tych częstotliwościach radio-cyfrowych. Aby mogło być w końcu przerwane równoczesne nadawanie, to nie można tego zrobić inaczej, niż przy pomocy odpowiednich przepisów ustawy, która odbierze w pewnym sensie prawo nabyte przez tych wszystkich nadawców radiowych, którzy je uzyskali w systemie analogowym – powiedziała poseł Barbara Bubula.

Poza decyzjami o charakterze strategii państwa czy ustawy sejmowej są, m.in. przesądzenia dotyczące technologii – wskazała poseł Barbara Bubula.

Podnoszę te zagadnienia, dlatego że widać jasno, jak ważne (w sensie negatywnym) jest to, że nie ma z nami ministra Boniego. To jest podstawowe pytanie do ministra konstytucyjnego rządu Donalda Tuska, dlaczego cała rzecz dzieje się bez odpowiedniego projektu, dyskutowanego projektu ustawy sejmowej i bez przedyskutowanej z Sejmem strategii cyfryzacji radia – zaznaczyła poseł Barbara Bubula.

Poseł Elżbieta Kruk zwróciła uwagę, że najistotniejszym pytaniem ws. cyfryzacji radia jest cel dotychczasowych działań i idące za nim skutki finansowe w sytuacji publicznych mediów. Przypomniała badania TNS OBOP ze stycznia 2013 r., z których wynika, że ponad 60 proc. Polaków nie jest zainteresowanych zakupem sprzętu do odbioru radia cyfrowego.

Będą to koszty bardzo wysokie, bo dzięki uzupełnieniu tego wystąpienia przewodniczącego przez te inne aspekty przedłożone nam przez przedstawiciela rozgłośni regionalnej prezesa Gródka, mamy pełny obraz tego, że będą to koszty naprawdę niebagatelne i tylko jeden beneficjent – powiedziała poseł Elżbieta Kruk.

Jedynym beneficjentem procesu cyfryzacji prowadzonego przez radio publiczne jest operator sieci nadawczo-odbiorczej spółka Emitel, która nie jest w polskich rękach – wyjaśniła poseł i zgłosiła wniosek formalny, aby sejmowa komisja wystąpiła z wnioskiem do NIK o zlecenie kontroli celowości procesu cyfryzacji.

Wydaje mi się, że aby móc kontynuować debatę i żeby dowiedzieć się naprawdę, czy te działania, które zostały podjęte są działaniami gospodarnymi i celowymi wnoszę o to, aby komisja wystąpiła z wnioskiem do NIK o przeprowadzenie kontroli celowości tego procesu. Myślę, że dostaniemy wówczas materiał, który pozwoli nam należycie ocenić te działania, które zostały przez organy państwa i media publiczne w tym zakresie podjęte – zaznaczyła poseł Kruk.

Nad wnioskiem nie głosowano, ponieważ na posiedzeniu nie było wymaganej liczby posłów.

 

RIRM

drukuj