fot. twitter.com

Komisja weryfikacyjna wyda dziś wyrok ws. działek przy Placu Defilad

Komisja weryfikacyjna wyda wyrok w sprawie trzech działek przy Placu Defilad. To dawne adresy: Złota 19, Zielna7/Złota 17 i Chmielna 50. Rozprawa w tej sprawie trwała ponad 10 godzin. Wyrok poznamy dziś po godz. 13.00.

5 października był nie tylko dniem rozprawy ws. trzech nieruchomości przy Placu Defilad. To także dzień, w którym spór kompetencyjny między komisją a ratuszem rozstrzygnął Naczelny Sąd Administracyjny – na korzyść komisji.

– Nam udało się w każdej z tych spraw, które rozpatrywaliśmy, zebrać większy materiał dowodowy niż jakakolwiek inna instytucja, która kiedykolwiek zajmowała się tymi sprawami – powiedział Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości.

Podobnego materiału dowodowego należy spodziewać się także w przypadku działek przy Placu Defilad. Zeznania w tej sprawie składał były wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak.

– Sprawy, w których państwo mnie wezwali – jak wskazują sygnatury – są sprawami, w których decyzje zapadły na długo przed objęciem przeze mnie urzędu – podkreślił Jarosław Jóźwiak, były wiceprezydent Warszawy.

Jarosław Jóźwiak nie miał wątpliwości, przy reprywatyzacji dochodziło do błędów. Trudniej było już wskazać winnych, m.in. dlatego, że kuratorzy byli ustanawiani dla osób już nieżyjących.

Jarosław Jóźwiak:  Jeżeli w tym przypadku był ustanowiony kurator i nie było…

Sebastian Kaleta: Czyli – według świadka – jeżeli był kurator, nie ma obowiązku sprawdzania aktu zgonu, tak?

J.J.: Ma obowiązek sprawdzenia, czy są właściwie umocowane do działania strony.

S.K.: Czyli – według świadka – jeśli był kurator ustanowiony przez sąd, miasto nic nie mogło zrobić, trzeba było przyjąć orzeczenie sądu, tak?

J.J.: Miasto w takich przypadkach zwracało uwagę, że instytucja kuratorów jest instytucją nadużywaną – zeznał Jarosław Jóźwiak.

– To są zeznania typu, że nic się nie stało, wszystko było dobrze, a nawet jak były tam jakieś małe niedociągnięcia, to i tak myśmy je naprawili, czyli stara piosenka „Polacy, nic się nie stało” – powiedział Patryk Jaki.

Rzeczywiście, sprawy naprawione nie zostały, nie zrobił tego zwłaszcza stołeczny ratusz, co wielokrotnie potwierdzały już zeznania pokrzywdzonych lokatorów. Jarosław Jóźwiak odbijał piłeczkę, a odpowiedzialnością za dziką reprywatyzację obarczył kolejne rządy, które nie wypracowały potrzebnych rozwiązań ustawowych. W przypadku działek przy Placu Defilad trudno spodziewać się innego wyroku niż uchylenia wcześniejszej decyzji ratusza. Członkowie komisji już wcześniej alarmowali, że mają dokumenty potwierdzające liczne nieprawidłowości.

TV Trwam News/RIRM

drukuj