fot. PAP/Radek Pietruszka

Komisja ds. Amber Gold podsumuje dziś wątek służb specjalnych  

Komisja śledcza ds. Amber Gold podczas posiedzenia niejawnego ma dziś podsumować przesłuchania świadków w wątku dot. służb specjalnych, policji i Biura Ochrony Rządu. Wczoraj przed komisją śledczą zeznawała Maria Liszniańska, była szefowa I Urzędu Skarbowego w Gdańsku.

Pod I Urząd Skarbowy w Gdańsku podlegała nie tylko Amber Gold, ale także pozostałe spółki tej grupy oraz OLT Express i prywatne rozliczenia Marcina i Katarzyny P. Urząd przez wiele miesięcy nie reagował na nieskładanie deklaracji VAT przez Amber Gold. Jak zeznała szefowa urzędu Maria Liszniańska, gdy rozpoczynała tam pracę panował totalny bałagan, a liczba niewprowadzonych do systemu dokumentów liczona była w tysiącach.

– Ja nie uważam, że Marcin P. miał ochronę w pomorskim urzędzie, bo nie mam na to dowodów – mówiła Maria Liszniańska.

Kontrola w urzędzie skarbowym także nie wykazała żadnych nieprawidłowości w postepowaniu urzędników wobec Amber Gold. Wyniki kontroli zostały przez Marię Liszniańską zaakceptowane i podpisane, co przypomniała byłej szefowej urzędu przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann.

– Facet nie składa deklaracji VAT-owiskich miesiąc w miesiąc, a urząd go ładnie prosi 4 razy, że może by tam złożył deklarację. Następnie proszą go ładnie o CIT, proszą go o sprawozdanie finansowe i nie ma żadnej sankcji, żadnej. A pani wie doskonale, że za każde takie zachowanie jest sankcja, bo już wiemy, z kim mamy do czynienia. To chce mi pani powiedzieć, że to jest zachowanie prawidłowe? – pytała szefowa komisji.

Na biurko świadek Liszniańskiej dotarły pisma z prokuratury w sprawie Amber Gold.

– Pism z prokuratur wpływało bardzo dużo do urzędu. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy to było kilkanaście czy kilkadziesiąt w miesiącu – mówiła świadek.

– Miała pani pełno zawiadomień, postanowień prokuratury, jeśli chodzi o prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia? – pytał Jarosław Krajewski.

– Nie. Powiem tak: nie jestem w stanie panu odpowiedzieć – odparła Maria Liszniańska.

Była szefowa I Urzędu Skarbowego w Gdańsku stwierdziła, że zrobiła wszystko, aby poprawić funkcjonowanie urzędu, ale nie wiedziała o wielu nadużyciach. Dla przykładu, w dziale egzekucji tego urzędu były tak duże nieprawidłowości, że w ich wyniku dwaj starsi inspektorzy skarbowi zostali aresztowani.

Dziś komisja śledcza zbierze się na posiedzeniu niejawnym, by podsumować przesłuchania świadków wątku dot. służb specjalnych, policji i Biura Ochrony Rządu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj