Bojkot TVN

Bojkot TVN


PIS bojkotuje programy informacyjne TVN. Taką decyzje podjął Komitet Polityczny tej partii. Politycy Prawa i Sprawiedliwości podkreślają, że przelała się czara goryczy medialnych manipulacji stacji należących do medialnego imperium rodziny Walterów. TVN próbuje się tłumaczyć. W specjalnym oświadczeniu wyjaśnia, że decyzję PIS przyjął „z niepokojem i smutkiem”. Zdaniem rzecznika stacji wszystkiemu winne jest Prawo i Sprawiedliwość, które nie rozumie jakimi zasadami kierują się wolne media.

PiS nie chce mieć nic do czynienia z medialnym imperium Rodziny Walterów. Od czwartku posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie wypowiadają się dla stacji TVN i TVN 24.

Jak ognia rozmowy z dziennikarzami TVN i TVN 24 unikał poseł PiS Paweł Kowal. Taką decyzje podjął Komitet polityczny tej partii. Szef KP PiS Przemysław Gosiewski tłumaczy dlaczego: „PIS podjęło taką decyzje na znak protestu wobec sposobu prowadzenia programów informacyjnych przez TVN mamy nieustanny atak, dyskurs polityczny, który nie służy polskiej demokracji. Mamy przykłady manipulacji”.

Przemysław Gosiewski podkreśla, że jego partia zebrała bardzo bogaty materiał informacyjny który może przedstawić kierownictwu TVN. Jeśli oczywiście redakcja będzie zainteresowana dyskusją w tej sprawie. Na razie jednak posłowie PIS TVNowi do kamery nie powiedzą ani pół słowa. „Nie będziemy uczestniczyli w spotkaniach TVN i TVN 24 i nie będziemy udzielali wypowiedzi dla TVN i TVN 24”.

Oporów przed występowaniem w TVNie nie mają natomiast działacze Platformy Obywatelskiej i Lewicy. Marek Borowski z SDPL nad brakiem polityków PIS w stacji Rodziny Walterów za bardzo nie boleje: „mnie szczególnie nie będzie brakowało polityków PISu, z reguły wiem co będą chcieli powiedzieć, a poza tym będę ich mógł zobaczyć w TVP”

Zdaniem posła PO Andrzeja Halickiego bojkot programów TVN – u nie wyjdzie PISowi na dobre. Chwali się też, że do TVNu ma blisko, „bo to sąsiednia ulica”, a jak dodaje „bez mediów, bez komunikacji nie ma możliwości oceny tego co robi dana osoba w urzędzie, sejmie parlamencie, przez wyborcę, komunikacja jest potęgą”.


Tylko czy celem działalności stacji rodziny Walterów jest komunikacja?

Redaktor Wojciech Reszczyński ma wątpliwości. Jak podkreśla swoim działaniem TVN lansuje specyficzny model zachowań dziennikarskich. „Dziennikarze podszyli się pod służby specjalne i zaczynają nagrywać, pół biedy jakby nagrywali 2 strony równocześnie bez poinformowania, ale nagrywają 1 stronę porozumiewając się z 2 stroną to zrobił TVN, a jego redaktorzy za te działania które przypomina działanie służb otrzymali specjalne wyróżnienia i nagrody”.

Zdaniem redaktora Reszczyńskiego TVN z powodu bojkotu będzie miał spore kłopoty „Jest to pierwsza decyzja mam nadzieję, że wywrze ona skutek, niech stacja przedstawia obraz świata nie mając opinii ważnej części polityki jaka stanowi PIS i wyborcy tej partii”.

Wygląda na to, ze na antenie TVN niepodzielnie będą królować politycy Platformy Obywatelskiej. Nie od dziś wiadomo, że poglądy TVN są zbieżne z poglądami PO. Dziennikarze w Sejmie żartują nawet, że stacja rodziny Walterów powinna się nazywać nie TVN a Tuskowizja. A jak wiadomo w każdym żarcie jest ziarno prawdy. A w tym wypadku nawet nie jedno.

drukuj