fot. PAP/EPA

B. Szydło: Nigdy nie zgodzimy się na Europę kilku prędkości

Polska nigdy nie zgodzi się na Europę kilku prędkości, bo to będzie prowadzić UE do rozpadu – oświadczyła dziś w Brukseli premier Beata Szydło. Porażką Unii i zasad, które powinny w niej obowiązywać, szefowa rządu nazwała przebieg szczytu UE w czwartek.

Szefowa polskiego rządu zabrała głos po zakończeniu nieformalnego szczytu 27 państw Unii Europejskiej. Przywódcy rozmawiali o deklaracji, którą przyjmą 25 marca w Rzymie i która ma wytyczyć kierunek dla UE w nadchodzącej dekadzie.

Premier Beata Szydło zaznaczyła, że jest kilka kwestii, które muszą znaleźć się w traktacie, aby Polska zdecydowała się na jego przyjęcie.

– Unia Europejska musi dzisiaj mówić o jedności – i to jest warunek, który stawia Polska. Deklaracja powinna stanowić wyraz naszej jedności, szczególnie w tym momencie, kiedy jeden z krajów członkowskich podjął decyzję o opuszczeniu Unii Europejskiej. A co to oznacza? Oznacza to, że Unia Europejska musi być zdolna do reform. Musi przede wszystkim mówić o tym, że z jednej strony, oprócz tej jedności politycznej musi być jedność instytucjonalna Unii Europejskiej. Z naszej strony nie będzie zgody na takie zmiany, które uderzą w integralność w wspólnego rynku, strefy Schengen i samej Unii Europejskiej – zaznaczyła Beata Szydło.

Premier dodała, że polskim warunkiem jest nacisk na jednolity rynek, który – jak zaznaczyła – jest projektem o fundamentalnym znaczeniu dla europejskich gospodarek.

Szefowa Polskiego rządu oświadczyła też, że nie będzie żadnych zmian w kierownictwie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Odnosząc się do wczorajszych obrad, podczas których Donald Tusk został ponownie wybrany na szefa Rady Europejskiej, stwierdziła, że porażkę poniosła przede wszystkim Unia Europejska.

PAP/RIRM

drukuj