Apel o. dr. Tadeusza Rydzyka – Dyrektora Radia Maryja

Apel o zbieranie podpisów pod pismami do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sprawie przydzielenia miejsca na multipleksie

 

 


————————————————————————————————

FORMULARZ DO ZBIERANIA PODPISÓW POD PISMAMI DO KRAJOWEJ RADY RADIOFONII I TELEWIZJI W SPRAWIE PRZYDZIELENIA MIEJSCA NA MULTIPLEKSIE








kliknij, aby pobrać


————————————————————————————————

 

Na Nowy już 2012 Rok wszystkim słuchaczom Radia Maryja, widzom TV Trwam, Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej z magnificencją ojcem Rektorem, profesorami, wykładowcami, pracownikami, mecenasami naszej uczelni i studentami, Fundacją Nasza Przyszłość, Lux Veritatis i Instytutowi Edukacji Narodowej w Lublinie, Naszemu Dziennikowi, wszystkim Biurom i Kołom Radia Maryja, pomocnikom, współpracownikom duchownym i świeckim, całej Rodzinie Radia Maryja na całym świecie życzymy Bożego Błogosławieństwa, opieki Matki Najświętszej, świętego Józefa i świętych patronów.

Równocześnie z ogromnym zatroskaniem zwracam się z wielką prośbą o pomoc w uzyskaniu od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji miejsca na tak zwanym multipleksie. A to w związku z wprowadzeniem cyfrowego systemu nadawania. Miejsca te już się kończą. Poszczególne podmioty uzyskują nawet po parę miejsc na multipleksie. Otrzymują podmioty nie tylko nawet tysiące razy słabsze z formalnego punktu widzenia od nas, ale i z uchybieniami formalnymi. Natomiast my nie otrzymaliśmy żadnego, ani jednego miejsca na tak zwanym multipleksie. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie informowała nas o kolejnych etapach tego procesu koncesyjnego. Między innymi nie powiadomiła o podjętych w dniach 26 kwietnia 2011 roku i 06 lipca 2011 roku uchwałach, którymi przyznano koncesje jednym firmom, a innym odmówiono. Informacja ta nie została również umieszczona na stronie internetowej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Dopiero po nagłośnieniu przez nas – po naszej pielgrzymce lipcowej – tej sprawy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w dniu 29 lipca 2011 roku wydała decyzję, w której opisała proces przyznawania koncesji. Poinformowała o wcześniej podjętych uchwałach z kwietnia i lipca dotyczących rozszerzenia koncesji oraz przekazała je wnioskodawcom. Jeszcze jedno, do 31 grudnia 2011 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ustosunkowała się do odwołania Fundacji Lux Veritatis doręczonego przez nas 23 sierpnia 2011. Odpowiedź nie nadeszła pomimo, iż zgodnie z obowiązującymi przepisami rada powinna jej udzielić w terminie jednego miesiąca od daty otrzymania odwołania. A więc minęło cztery miesiące i my nie otrzymujemy żadnej odpowiedzi. Kochani, jeśli nie otrzymamy miejsca na multipleksie zostanie zlikwidowana jeszcze jedna możliwość na ewangelizację.

Dlatego wszystkich, którym zależy na wolności, pluralizmie i demokracji w naszej Ojczyźnie prosimy o pomoc w uzyskaniu koncesji na miejsce na multipleksie. Prosimy bardzo o zbieranie podpisów wśród wszystkich ludzi dobrej woli pod pismami do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w tej sprawie, ale i przesyłanie kopii do nas do Biura Radia Maryja w Toruniu, ul. Żwirki i Wigury 80. Abyśmy mieli informację, wgląd ilu ludzi i kto zwracał się do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wzór tego pisma będzie od 02 stycznia na naszej stronie internetowej. Poprosimy o to także Nasz Dziennik. Prosimy bardzo gorąco o modlitwę, aby nikt w Ojczyźnie nie był wykluczany i dyskryminowany, także Radio Maryja, TV Trwam i inne dzieła z nim związane, wyrosłe przy Radiu Maryja.

Bóg zapłać za wszystko.

Życzę w imieniu wszystkich ojców,

sióstr, współpracowników świeckich

Bożego Błogosławieństwa na Nowy 2012 Rok.

Szczęść Boże.

Dyrektor Radia Maryja

o. dr Tadeusz Rydzyk

***

 

Liczę na wsparcie wielu

 

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia
Karolina Goździewska

Zwraca się Ojciec do wszystkich z apelem o pomoc w uzyskaniu od
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji licencji na miejsce na tzw. multipleksie.
Co jego brak będzie oznaczał dla widzów Telewizji Trwam?

– Powiększy się liczba kanałów telewizyjnych odbieranych naziemnie w całej
Polsce, ale Telewizję Trwam będzie można odbierać jedynie przez satelitę. W
konsekwencji, myślę, że może nie być już kablówek, na których sygnał Telewizji
Trwam jest dostępny. Tak jak dziś jest jeden kanał analogowy, tak na
multipleksie będzie osiem kanałów cyfrowych. Proszę pomnożyć, ile to będzie
telewizji. One będą nadawały naziemnie, z tego nas wykluczają.

Jak KRRiT uzasadniła odmowę miejsca na multipleksie dla Telewizji
Trwam?

– KRRiT przez kilka miesięcy nie odpowiadała na pisma Fundacji Lux Veritatis,
właściciela Telewizji Trwam, kto otrzymał miejsce na multipleksie. Wcześniej nie
informowała nas o kolejnych etapach tego procesu koncesyjnego. Między innymi nie
powiadomiła o podjętych w dniach 26 kwietnia 2011 r. i 6 lipca 2011 r.
uchwałach, na mocy których przyznano koncesje jednym firmom, a innym ich
odmówiono. Informacja ta nie została również umieszczona na stronie internetowej
KRRiT. Po pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę sprawa ta była
wielokrotnie poruszana na antenie Radia Maryja. Dopiero wówczas KRRiT
odpowiedziała Fundacji Lux Veritatis, że nie spełnia ona warunków finansowych.
Równocześnie Krajowa Rada przyznała koncesje podmiotom, które są w
nieporównywalnie gorszej sytuacji finansowej niż my. Dla przykładu, jeden z
podmiotów miał zerowe aktywa, a my mieliśmy 25 mln złotych. Pokazuje to, jakie
są proporcje. Wiem, że niektóre stacje były na minusie i też otrzymały miejsce
na multipleksie. Wiem, że w przypadku innych stacji KRRiT nie przeszkadzały
braki formalne.

W jaki sposób KRRiT odpowiedziała na odwołanie Fundacji Lux Veritatis
z 23 sierpnia 2011 roku?

– Do dziś Fundacja nie otrzymała odpowiedzi.

Pojawiają się argumenty, że Telewizja Trwam nie otrzymała miejsca na
multipleksie, ponieważ nigdy nie nadawała naziemnie.

– Inne podmioty, które otrzymały koncesje na multipleksie, nie tylko nie
nadawały naziemnie, ale w ogóle nie nadawały nigdzie. A poza tym niektóre stacje
dostały już po kilka miejsc.

Czy Krajowa Rada nie ma jasnych i klarownych zasad, na podstawie
których rozdziela miejsca na multipleksach?

– To jest chyba na zasadzie: "Wy możecie mieć rację – my mamy pieczątki". Na
takiej zasadzie, jak kiedyś jeden ze zwycięzców powiedział: "Zwycięzców nikt nie
pyta o rację". Czyli, parafrazując: rządzący nigdy nie podają racji. Ale wtedy
obywatele nie są podmiotami, lecz przedmiotami.

Wydawałoby się jednak, że żyjemy w państwie prawa.

– U nas przepisów jest dużo, np. Kodeks Postępowania Administracyjnego
obligujący urzędnika do odpowiedzi w ciągu miesiąca. Tymczasem KRRiT nie
odpowiada na pismo Fundacji Lux Veritatis od ponad czterech i pół miesiąca.
Żadnego pisma na nasze odwołanie.

Zwykłe urzędnicze zaniechanie?

– Widać, że po prostu nie chcą dać nam prawa do dotarcia do całego
społeczeństwa, co uważam za politykę więcej niż w stylu Machiavellego: to nawet
nie sztuka rządzenia, ale urządzania się grup mających władzę.

Patrząc od samego początku, od chwili, gdy doszli do władzy, widzimy, że
jesteśmy – mało powiedzieć dyskryminowani czy wykluczani. W stosunku do nas po
prostu stosuje się metody totalitarne. Zarówno do Telewizji Trwam, do Radia
Maryja, jak i Fundacji Lux Veritatis – sprawa geotermii, jak również do uczelni.
Odebrano nam m.in. już podpisaną preumowę w sprawie unijnych dotacji na
rozbudowę uczelni. Do tego jeszcze dla pozoru dotacje odebrano wszystkim
uczelniom, by innym potem dać, a nam odmówić. Jaka zaciekłość w tym, że trzy dni
po objęciu władzy przez rząd PO – PSL odmówiono nam występów Reprezentacyjnego
Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego, który bywał w Toruniu na obchodach
rocznicowych Radia Maryja nawet za rządów komunistycznych. Były przeróżne
pomówienia. Donald Tusk mówił: niech się ks. Rydzyk nie obawia. Mają się obawiać
urzędnicy. Takie stwierdzenia insynuują, że popełniliśmy jakieś przestępstwa.
Wpisywała się w te działania była minister Julia Pitera. Zarzucała nam
nadużycia, gdy wydzierżawiliśmy 1,2 ha ziemi przy uczelni. Za działkę płacimy 14
razy więcej, niż poprzedni użytkownicy mieli płacić.

Pani Pitera nigdy nie sprostowała tego oszczerstwa.

– Nie. Mało tego, jeden z posłów PO nawoływał do zniszczenia księdza,
chodziło o moją osobę, nawet przy użyciu Kościoła. To było niszczenie dobrego
imienia. W lipcu ub.r. KRRiT potępiła nas za zachowanie słuchaczy
uczestniczących w Pielgrzymce Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę. Krajowa Rada
nie zwróciła uwagi tym, którzy to nadużycie popełnili, czyli dziennikarzom
Polsatu, którzy wkroczyli na teren modlitwy bez akredytacji. Po drugie, w
miejscu modlitwy brutalnie traktowali pątników.

12 stycznia br. zbiera się sejmowa Komisja Kultury i Środków
Przekazu. Jej przewodnicząca Iwona Śledzińska-Katarasińska dotychczas nie
uwzględniła wniosków posłów opozycji o włączenie w trybie pilnym do porządku
obrad informacji szefa KRRiT o podziale miejsca na multipleksach.

– Pani przewodnicząca, po agresywnym zachowaniu dziennikarzy Polsatu na
Jasnej Górze, również nas napiętnowała wraz z częścią członków ówczesnego składu
sejmowej komisji kultury. Dlatego rozumiem to działanie.

Dlaczego tak niewygodne dla obecnych decydentów w Polsce są Telewizja
Trwam i Radio Maryja?

– Dlatego, że jest to ewangelizacja. Występujemy w obronie życia, rodziny i
pokrzywdzonych.

Miejsce na multipleksie to być albo nie być Telewizji Trwam,
istnienie Radia Maryja też jest zagrożone?

– Radio Maryja chcą inaczej uciszyć, wyeliminować. Zniszczyć finansowo.
Obecnie grożą nam odebraniem statusu nadawcy społecznego i straszą olbrzymimi
karami za ukrytą reklamę. Tymczasem nigdy nikt nie zdefiniował, co to jest
ukryta reklama. Na tej zasadzie nie mogę powiedzieć: czytajcie Pismo Święte. Na
czym polegałaby nasza ewangelizacja, jeślibym nie mógł powiedzieć o podmiotach
ewangelizujących, o szkołach? Gdybym nie mógł podać tytułu książki, która jest
dobra i ewangelizuje, tytułu tygodnika "Niedziela". Nie mógł powiedzieć o
"Naszym Dzienniku", który wraz z Radiem Maryja i Telewizją Trwam czy Instytutem
Edukacji Narodowej jest w jednym nurcie ewangelizującym.

Od kogo dziś zależy przyszłość Radia Maryja?

– Decyzja zarówno o nałożeniu kary, jak i odebraniu statusu nadawcy
społecznego należy do KRRiT, która wiadomo, jaki ma skład. Prosiłem o spotkanie
w KRRiT z panem przewodniczącym. Niestety, nie dostałem odpowiedzi.

Od kiedy Ojciec czeka?

– Od wielu miesięcy.

Wcześniej takich problemów nie było?

– Nie było, gdy była inna Krajowa Rada. Nigdy nie pojawiały się problemy.
Wyjaśnialiśmy sprawy, gdy były pytania. Teraz nie ma żadnych możliwości dialogu.

Stąd apel o społeczne wsparcie? Czy jest już odzew na rozpoczętą
akcję zbierania podpisów i wysyłania protestów do Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji przeciwko dyskryminacji Telewizji Trwam i Radia Maryja?

– Tak, za co bardzo dziękujemy również "Naszemu Dziennikowi". Ufam Bogu i
Matce Najświętszej i przede wszystkim bardzo proszę o modlitwę. Próba
zniszczenia tego wolnego głosu jest bardzo zorganizowana. KRRiT jest tylko
wpisana w cały mechanizm antyewangelizacyjny.

Czasu pozostało niewiele. Ostatnie miejsca na multipleksie KRRiT ma
przydzielić jeszcze w styczniu.

– Trzeba jak najszybciej działać. Jeśli teraz nie otrzymamy miejsca na
multipleksie dla Telwizji Trwam, później już takiej możliwości nie będzie.
Wówczas też Krajowa Rada odpowie, że nie ma już miejsc do podziału. To jest
ograniczone dobro. Do 2013 r. ma powszechnie wejść ta technika.

Liczę na wsparcie wielu. Tym bardziej że Telewizję Trwam oglądają i Radia
Maryja słuchają wierzący i niewierzący różnych opcji. Też chcą wiedzieć, co
ludzie myślą, są otwarci na dialog. W obu stacjach, w Radiu i Telewizji, możemy
rozmawiać, zatroskani o wspólne dobro i prawdę.

Może właśnie tej prawdy, przekazywanej na cały świat z toruńskich
stacji, tak bardzo boją się polscy decydenci?

– Tak. Trwa walka z prawdą i o prawdę. Niektórzy opierają się na PR, tzn. na
propagandzie. PR to enigmatyczne słowo, bardzo sprytnie zastąpiono nim znaną z
czasów komunistycznych propagandę.

Dziękuję za rozmowę.

 

drukuj