Radio Maryja Radio Maryja Nasz Dziennik Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej TV Trwam Fundacja Nasza Przyszłość
www.radiomaryja.pl > artykuły
Minister Zbigniew Religa w Radiu Maryja Jeśli podwyżka, to dla wszystkich
Nasz Dziennik, 2006-01-01

Goszcząc w sobotę na antenie Radia Maryja, minister zdrowia Zbigniew Religa podkreślał, że nie wyobraża sobie takiej sytuacji, w której doszłoby do podwyższenia finansowania tylko dla pewnej grupy lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, bez uwzględnienia pozostałych, którzy nie biorą w tym momencie udziału w proteście. - Uważam, że to by było niemoralne - mówił Religa. - W związku z tym, jeśli o tę złotówkę podwyższyć, to wszystkim lekarzom, i wtedy mówimy już o 800 mln zł w skali kraju - wyjaśniał minister. Zaznaczył, że taka kwota stanowi dla Narodowego Funduszu Zdrowia i dla opieki zdrowotnej bardzo istotny wydatek. Podkreślił, że takich pieniędzy obecnie nie ma. - Deklaracja, że my je wypłacimy, byłaby nieuczciwością ze strony ministra zdrowia i NFZ. Oczywiście, że można je znaleźć, ale to znaczy zabrać komuś i mam nadzieję, że wszyscy zgodzą się z tym, że to nie byłyby dobre i mądre posunięcia - zaznaczył.
Szef Ministerstwa Zdrowia podkreślił, że rozumie bolączki lekarzy zrzeszonych w PZ, którzy uważają, że pieniądze przeznaczone na opiekę zdrowotną są stosunkowo niewielkie. Przypomniał jednak, że zawód lekarza to przede wszystkim służba i każdego z nich obowiązuje przysięga Hipokratesa. Dodał, że tak naprawdę batalia idzie o złotówkę więcej, ale w zawodzie lekarza nie można zapominać o wartościach priorytetowych, którymi są troska o zdrowie i życie człowieka. - W momencie, kiedy otrzymałem dyplom lekarza, zdałem sobie sprawę, że moja praca jest dla innych. Sam jestem 42 lata lekarzem i przez cały ten czas, będąc na różnych stanowiskach w tym systemie opieki zdrowotnej, zawsze borykałem się z problemami finansowymi, ale nigdy bym sobie nie pozwolił na to, żeby nie przyjść do pracy, żeby nie być na wezwanie chorego - wyznał minister. Zaapelował również do wszystkich lekarzy, aby sami we własnym sercu i sumieniu osądzili, czy postępują słusznie. - Bez względu na problemy finansowe, które nieraz były, nigdy bym się nie odważył nie pójść do swojego miejsca pracy - podkreślił prof. Religa.

Najmniej z całej Unii
Minister przypomniał, że w Polsce istnieją dwa źródła finansowania służby zdrowia. Pierwszym z nich i zarazem największym są składki wszystkich obywateli na ubezpieczenie zdrowotne, i tymi pieniędzmi zawiaduje NFZ. Natomiast drugim istotnym źródłem jest budżet państwa. Jednak te pieniądze w porównaniu do funduszów składkowych stanowią stosunkowo niedużą sumę. Istnieją także inne źródła, np. opłacanie przez pracodawców czy władze samorządowe drobnych usług medycznych, ale są to minimalne kwoty, które nie mają znaczącego wpływu. Jak poinformował prof. Religa, pieniądze z naszych składek w połączeniu z budżetowymi dają w sumie kwotę ok. 40 mld zł. - Jest bardzo istotny procent w całym budżecie państwa, ale jeśli porównamy się do innych krajów w Unii Europejskiej, to dla zdrowia każdego obywatela w Polsce, a więc zdrowia każdego z nas, ilość pieniędzy wydawana na to zdrowie jest najmniejsza z krajów Unii - powiedział minister. W Czechach przeznacza się dwukrotnie więcej pieniędzy na zdrowie niż w naszym kraju, natomiast w Niemczech aż dziesięciokrotnie więcej. - To oznacza, że ilość pieniędzy, która idzie na wszystkie potrzeby zdrowotne polskiego społeczeństwa, jest w Polsce niewystarczająca - akcentował Religa. Z tego wynika, że nie wszystko tymi pieniędzmi może być opłacone, a w konsekwencji zarobki pracowników opieki zdrowotnej są bardzo niskie. Minister poinformował, że został przygotowany specjalny plan działania na okres kilku lat, który pozwoli na zwiększenie finansowania opieki zdrowotnej. - Od 1 stycznia 2007 roku napływ pieniędzy na opiekę zdrowotną w sposób bardzo znaczący wzrośnie - zadeklarował Religa. Zapowiedział jednak, że niemożliwe jest przeprowadzenie od razu radykalnych zmian, by wszystkich uszczęśliwić. Natomiast możliwe jest, by od 1 stycznia 2007 roku finansowanie wzrosło o ok. 3 mld zł. - Od przyszłego roku zwiększamy, ulepszamy i sprowadzamy do realności wycenę finansową procedur medycznych, które mają miejsce w tej chwili. To spowoduje, że te ponad 3 mld zł to będzie zwiększenie budżetów zarówno szpitali, jak i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Jeżeli będzie więcej pieniędzy, to menedżerowie, dyrektorzy i lekarze będą mogli mieć więcej pieniędzy na podwyższenie zarobków. I tak się będzie działo od 1 stycznia 2007 r. - wyjaśniał minister. Poinformował również, że w tym roku nie ma możliwości znalezienia dodatkowych pieniędzy, ponieważ nie pozwala na to obecny budżet. - Prosiłbym tylko wszystkich: dajcie szansę na realizację tego programu. Będzie to stopniowa poprawa w realizacji wszystkich przewidzianych zadań - dodał.
W odpowiedzi na pytania słuchaczy minister wyjaśniał, że cały system ubezpieczenia zdrowotnego opiera się na solidaryzmie społecznym. - To znaczy, że ktoś, kto lepiej zarabia, daje znacznie więcej pieniędzy, ale jego składka idzie na tych, którzy żyją w nędzy i nie mają w danym momencie pracy. Gdyby wszyscy nie płacili składki zdrowotnej, to ilość pieniędzy, która idzie na ochronę zdrowia, byłaby jeszcze mniejsza - skomentował. Poinformował także, że w NFZ na administrację jest przeznaczany tylko 1 proc. wszystkich pieniędzy, co oznacza, że organizacja całego systemu ubezpieczeniowego w Polsce jest niezwykle tania, w przeciwieństwie np. do Niemiec, gdzie na ten cel lokowanych jest 8 proc. wszystkich pieniędzy na ubezpieczenia.

Magdalena M. Stawarska


Rozmowy Niedokończone


Radio Maryja © 2010