Radio Maryja Radio Maryja Nasz Dziennik Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej TV Trwam Fundacja Nasza Przyszłość
www.radiomaryja.pl > artykuły
Nienawiść znienawidzona
Nasz Dziennik, 2010-07-30

Jak wiadomo, na tym świecie pełnym złości nie ma nic gorszego niż nienawiść. Z drugiej jednak strony wiadomo, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, zatem i nienawiść - aczkolwiek najgorsza - też musi mieć jakieś dobre strony. Starsi ludzie na pewno pamiętają, jak to marksistowscy mełamedzi wychwalali pod niebiosa "nienawiść klasową" jako swego rodzaju parowóz dziejów, przeciwstawiając ją nienawiści rasowej, która nie tylko była niesłuszna, ale stanowiła także przykład zła absolutnego.

Przecież dla każdego postępowego człowieka jest oczywiste, że o ile mordowanie arystokratów, chłopów, ziemian, kupców, księży itp. może być słuszne, a w przypadku rewolucji francuskiej czy bolszewickiej - nawet jedynie słuszne - o tyle mordowanie np. Żydów, zwłaszcza gdy obiektywnie nie służy to socjalizmowi, w żadnym wypadku słuszne być nie może. Dlatego i do nienawiści nie można podchodzić w sposób uproszczony, żeby nie powiedzieć - prostacki. Nienawiść w słusznej sprawie może być dopuszczalna, natomiast w sprawie niesłusznej dopuszczalna być nie może. Wszystko zatem zależy od tego, kogo nienawidzimy i z jakich pozycji. Jeśli np. nienawidzimy nosicieli nienawiści, to nie musimy naszemu szlachetnemu uczuciu stawiać żadnych ograniczeń. Któż bardziej zasługuje na nienawiść niż nienawistnicy? Dlatego właśnie nienawiść powinna być znienawidzona.
I z tego zapewne założenia wychodzi Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita. Tworzą je m.in. osoby, które totalniactwa uczyły się jeszcze od samego Stalina, więc prawidłowy stosunek do nienawiści zstąpił u nich do samych, można powiedzieć, instynktów. I ten nieomylny instynkt, wspomagany, ma się rozumieć, hojnymi subwencjami "filantropa", niczym niechybna ręka Jeżowa wskazuje im, których nienawistników trzeba nienawidzić. Chodzi oczywiście o to, by świat od nienawiści uwolnić, czego nie da się uczynić inaczej niż poprzez jej bezwzględne wytępienie. Zanim jednak nienawiść zostanie wytępiona, należy najpierw nieubłaganym palcem wskazać nienawistników, bo w przeciwnym razie misja uwolnienia świata od nienawiści może okazać się nieudana. Dlatego też Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita na obecnym etapie skupia się na tropieniu i wskazywaniu nieubłaganym palcem prokuraturze i nienawisłym sądom nienawistników w nadziei, że te zrobią z nimi porządek. Dzięki hojnemu wsparciu finansowemu walka z nienawiścią przynosi pewne sukcesy. Jak zauważa członek Rady Programowej Stowarzyszenia pan Andrzej Osęka, "zaczepianie idących w pochodzie Żydów jest rzeczą rzadko spotykaną, bo niebezpieczną", chociaż z drugiej strony twierdzi, że "od co najmniej kilkunastu lat wzrastają w Europie nastroje rasistowskie, antysemickie i ksenofobiczne". Jeśli nie jest to tylko próba wyciągnięcia kolejnych subwencji, to warto się zastanowić, czy ten drugi objaw nie jest aby reakcją na pierwszy.
A właśnie, kiedy Polska w przerwach między zwycięskimi historycznymi inscenizacjami narkotyzuje się również wojną na symbole, 12 sierpnia przed niezawisłym sądem w Lublinie nastąpi wznowienie procesu Grzegorza Wysoka oskarżonego o nawoływanie do nienawiści. Delatorem był redaktor lubelskiej mutacji "Głosu Ca...", tj., pardon, oczywiście "Gazety Wyborczej", Karol Adamaszek, ale dopiero pan prof. nadzwyczajny Konrad Zieliński, politolog z UMCS, podsunął prokuraturze, z jakiego klucza powinna śpiewać. Na przykład zaniepokoił się ("niepokój budzi"), że Grzegorz Wysok "jedyną analogię do rzezi Polaków na Kresach Wschodnich w roku 1943 znalazł w zagładzie Ormian". Tymczasem każde wytresowane w politgramocie dziecko wie, że Ormianie nie mają tu nic do rzeczy i autor przede wszystkim powinien odnieść się do holokaustu - tak samo, jak w swoim czasie obdarzony instynktem samozachowawczym politolog, powinien zacytować Józefa Stalina. A w publikacji Grzegorza Wysoka chodziło przede wszystkim o roszczenia - w wysokości 65 mld dolarów - które organizacje żydowskie wysuwają pod adresem Polski. Ponieważ lustracja została zastopowana, to i ja sobie nie żałuję; oto jeden z moich tajnych współpracowników, który przeniknął do bezpośredniego otoczenia "światowej sławy historyka" Jana Tomasza Grossa, właśnie mi raportuje, iż przystąpił on do opracowania swego opus magnum, do którego w gruncie rzeczy został wynajęty - a mianowicie, do opisania majątku pozostawionego na terenie Polski przez Żydów. W tej sytuacji nic dziwnego, że Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita, w miarę eskalacji nacisku na zadośćuczynienie tym roszczeniom, nieubłaganie zaostrza walkę z nienawiścią - żeby podczas dokonywania tego rabunku Polski nikt nie odważył się (ani nie miał gdzie) nawet pisnąć.

Stanisław Michalkiewicz




Zobacz również inne publikacje związane z tym tematem:
Artykuły:
• Kołysanka na koniec lata - [2010-08-27]
• Brak wiary groźny dla pojednania - [2010-08-20]
• Czekiści wespół z "Bezbożnikiem" - [2010-08-13]
• Na uroczystość krzywoprzysięstwa - [2010-08-06]
• Duma i pycha - [2010-07-23]
• Iwan, niedźwiedzie i sodomici - [2010-07-16]
• Wrogowie i przyjaciele - [2010-07-02]
• Stalinięta straszą, by powrócić - [2010-06-25]
• Narzędzie terroru już działa - [2010-06-18]
• Świat się męczy - [2010-06-11]
• Amikoszoneria męczenników z oprawcami - [2010-06-04]
• Bratnia pomoc już działa! - [2010-05-28]
• Proskrypcyjne listy przeciwpowodziowe - [2010-05-21]
• Wszyscy chcą dobrze - [2010-05-14]
• Zusammen wmiestie - [2010-05-07]
• Orzeł wypchany - [2010-05-03]
• Demokracja w obliczu próby - [2010-04-23]
• O dobrych uczynkach - [2010-04-09]
• Trzecia wojna światowa - [2010-04-02]
• Na równi pochyłej - [2010-03-26]
• Parcie na szkło - [2010-03-19]
• Zastrzyk optymizmu - [2010-03-12]
• Służbiści przejmują władzę - [2010-03-05]
• Dziurka w (żelaznej) kurtynie - [2010-02-26]
• O motywach - ani słówka - [2010-02-19]
• Czkawka po Ukrainie - [2010-02-12]
• Czy ten kodeks nam zaszkodzi? - [2010-02-05]
• Między ostrzami szermierzy - [2010-01-29]
• Demokracja jest przewidywalna - [2010-01-22]
• Nie musimy udawać - [2010-01-15]
• Szczęście opuska premiera Tuska? - [2010-01-08]
• Legendy życie po życiu - [2009-12-31]
• Biomasa - [2009-12-18]
• Cienki Bolek - [2009-12-11]
• O różnicy łajdactwa - [2009-12-04]
• Objawy życia po życiu - [2009-11-27]
• Postępaki w służbie Świętego Spokoju - [2009-11-20]
• Nietaktownie o sznurze - [2009-11-13]
• W przeddzień pożegnania niepodległości - [2009-11-06]
• Dżuma i tyfus - [2009-10-30]
• Fikołki na lodowcu - [2009-10-23]
• Początek końca - [2009-10-16]
• Sto złotych od łebka - [2009-10-09]
• Los ultimos podrigos - [2009-10-02]
• O wyzysku - [2009-09-25]
• Stalinowi dzięki... - [2009-09-18]
• Zapłacić za konsumpcję - [2009-09-11]
• Wraca nowe - [2009-08-28]
• Ścieżka obok drogi
Z głębokości lochu
- [2009-08-21]
• Zgoda buduje - [2009-08-07]
• Odtrutka - [2009-07-31]
• Zapomniani przyjaciele Polski - [2009-07-28]
• Listki figowe - [2009-07-24]
• Sytuacja rewolucyjna? - [2009-07-17]
• Nur folksdojcze? - [2009-01-02]
• Gra w rosyjską ruletkę - [2008-12-10]
• Pogody jesienne - [2008-11-25]
• Kulisy moralizanctwa - [2008-09-26]
• Na wodzie pisane - [2008-09-19]
• Anatomia świętokradztwa - [2008-08-29]
• Gruziński test - [2008-08-14]
• "Pan Heroina" bierze odwet? - [2008-07-12]
• Niech spadkobiercy komunizmu zwrócą nielegalnie zagarnięte mienie - [2008-04-22]
• Demokracja brnie ku zwycięstwu - [2007-05-24]
• Pałeczkę przejmuje Rachela Słupek? - [2007-03-24]
• W przeczuciu duszności - [2007-03-02]
• Popielec w Muir Woods - [2007-02-24]
• Legenda o świętym Oleksym - [2007-02-03]
• Historia naturalna jawnogrzesznictwa - [2006-11-18]
• U progu "pieriestrojki"? - [2006-10-28]
• Sukces kosztowny jak klęska - [2006-10-21]
• Trupy w szafie - [2006-10-14]
• Zastygamy w oczekiwaniu - [2006-10-07]
• Dorzynki IV Rzeczypospolitej? - [2006-09-30]
• Owsiak nie podlega krytyce - [2006-09-27]
Radio Maryja © 2010